„Krok w tył, dwa do przodu” wydaje się być jedną z wielu idei rządzących SpaceX Elona Muska. Ostatnia eksplozja jego rakiety na Przylądku Canaveral zapaliła kilka lamp ostrzegawczych, ale jego wizja pozostaje nietknięta: Dziś straciliśmy rakietę, jutro będziemy na Marsie i dalej. Jak Elon Musk planuje zamienić tę wizję w rzeczywistość? Chociaż mamy już pewne wskazówki, za kilka godzin wygłosi to, co kilka portali prasy specjalistycznej nazywa „mową jego życia”, podczas Międzynarodowego Kongresu Astronautyki, który odbywa się w Meksyku.
Wciąż pozostaje wiele szczegółów do zbadania w sprawie eksplozji, której uległa jedna z rakiet SpaceX na początku tego miesiąca. Pierwsze oznaki wskazują na usterkę w kriogenicznym systemie helowym zbiornika ciekłego tlenu w drugim stopniu rakiety, ale proces jest daleki od zakończenia i wiąże się również z rozwiązywaniem konfliktów ekonomicznych. Izraelska firma Spacecom domaga się „50 milionów dolarów albo darmowego lotu” za eksplozję i coś nam mówi, że ta historia będzie dość długa. Mimo to SpaceX nie przestaje patrzeć w przyszłość i z samym Elonem Muskiem jako rzecznikiem przedstawi swój plan przekształcenia ludzkości w „gatunek multiplanetarny”.
https://www.youtube.com/embed/A1YxNYiyALgWięcej szczegółów
Za około jedenaście godzin (w momencie pisania tych słów) Elon Musk wejdzie na scenę Międzynarodowego Kongresu Astronautyki, aby podzielić się z całym światem swoimi celami, które nawiasem mówiąc nie ograniczają się do Marsa. 16 września Musk ujawnił, że projekt „Mars Colonial Transport” może sięgać znacznie dalej niż Mars, a zatem potrzebuje innej nazwy. Nowy termin to „Interplanetary Transport System” i według dostępnych informacji mógłby dotrzeć na Wenus, planetoidę Ceres, a także oczywiście na Księżyc. Do tego dochodzą zdjęcia z testu nowego silnika Raptor, trzy razy mocniejszego niż obecny Merlin 1D. Raptor to tylko jeden element skomplikowanej układanki, którą musi rozwiązać SpaceX, ale nie ma wątpliwości, że są postępy.
Z tego powodu wszystkie oczy będą zwrócone na Guadalajarę w ciągu najbliższych kilku godzin. Elon Musk ma plan, ale ani on, ani SpaceX nie mogą sami stawić czoła wielkiemu wyzwaniu. Jego wizja wymaga sojuszników: naukowców, przemysłowców i rządów. Jedynym sposobem dotarcia na Marsa, jak wyobraża to sobie SpaceX, jest utworzenie wielkiej koalicji i nie sposób zaprzeczyć, że w grę wchodzą wielkie interesy. Innymi słowy, podróż na Marsa sprowadza się do kwestii pieniędzy, a szanse na to, że pieniądze te pochodzić będą wyłącznie od NASA i rządu USA, są niewielkie. Transmisja na żywo SpaceX jest powyżej, nie przegapcie jej!