Radzieckie żelazko nie jest nam obce. Wcześniej omawialiśmy niektóre z jego najważniejszych komputerów, poznaliśmy mysz, która była czystym luksusem w swoim czasie, a także mówiliśmy o Apple jako o istotnym elemencie bardzo szczególnego muzeum na południu Moskwy. Dziś jednak mamy do czynienia z czymś bardziej praktycznym i bezpośrednim: restauracją radzieckiego zegarka LED Elektronika-1 z lat 70., z nowoczesnym PCB i znacznie wydajniejszym projektem.
Historia mówi nam, że zegarki LED postawiły pierwsze kroki na początku lat 70. Hamilton/Pulsar był pierwszy na rynku, debiutując w 1972 roku z czerwonymi diodami LED, 18-karatowym złotem… i 2100 dolarów na metce. Jeden z jego zaktualizowanych modeli trafił na duży ekran dzięki Live and Let Die, w którym Roger Moore pokazywał go wielokrotnie. Jednak w tym filmie można było zauważyć wielką słabość zegarków LED: trzeba było nacisnąć przycisk, aby zobaczyć godzinę, ponieważ zużywały zbyt dużo energii.
W ciągu kilku lat branża zastąpiła diody LED wyświetlaczami LCD, ale w Związku Radzieckim tak się nie stało. Między 1978 a 1979 rokiem (inne źródła podają 1976) powstał Elektronika-1 z ręcznie lutowanymi mikro-modułami i trzema generacjami, co sugeruje długą produkcję do 1990 roku. Deweloper Benjamin Sølberg posiada jeden z pierwszych egzemplarzy Elektronika-1, ale zamiast trzymać go jako kolekcjonerski rarytas, postanowił przywrócić jego funkcje, tworząc PCB od zera.
Zmartwychwstanie radzieckiego zegarka LED dzięki nowoczesnemu sprzętowi
Niestety, czas zniszczył oryginalny sprzęt, ale Benjaminowi udało się zaprojektować czterowarstwowy moduł wyposażony w mikrokontroler MSP430FR2433 firmy Texas Instruments, sterownik diod LED AS1115 firmy Austria Micro Systems oraz stary wyświetlacz Hewlett-Packard HP-5082-7414 o 4x7 segmentach, bardzo odpowiedni i „chronologicznie poprawny”.
Jednym z najciekawszych aspektów jest to, że Benjamin wykorzystał pięć „półotworów” w PCB, które służą jako punkty styku dla przycisków zegarka. Bateria to popularna CR2032, ale oszczędzanie energii jest priorytetem w nowym projekcie. Benjamin szacuje czuwanie na dziesięć lat, co jest niezwykłe, biorąc pod uwagę, że oryginalny sprzęt pożerał dwie baterie 1,55 V w mniej niż rok.
Wszystkie szczegóły techniczne dotyczące budowy PCB i programowania są dostępne na GitHubie, ale najlepsze jest to, że zegarek nie stracił funkcji (pokazuje godzinę, datę i rok), a Benjamin używa go codziennie. Ten radziecki zegarek LED skłania nas do refleksji nad paradoksem Tezeusza. Czy zegarek stracił swoją tożsamość z nowymi wnętrznościami, czy pozostaje nienaruszona? Zostaw komentarz!
Oficjalna strona: Kliknij tutaj
Źródło: Hackaday