Rodzice 13-letniej uczennicy z Charlotte w Karolinie Północnej pozwali Google w Kalifornii. Zarzucają, że ich córka, opisana w pozwie jako Emma, korzystała z Gemini przez tryb AI w wyszukiwarce Google na szkolnym Chromebooku. The New York Times opisał pozew i zarzuty rodziny.
W tej sprawie ważne są dwa osobne wątki: zarzucany dostęp do AI na szkolnym urządzeniu oraz działanie szkolnego systemu alertów.
Czego dotyczy pozew przeciwko Google
Rodzina zarzuca Google wady projektu i brak ostrzeżeń, a także zaniedbanie, zatajenie informacji i spowodowanie krzywdy emocjonalnej. Wśród roszczeń wymienia też naruszenie kalifornijskiej ustawy Companion Chatbot Law. Są to zarzuty opisane przez prawników powodów, a nie rozstrzygnięcie sprawy. Strona prawników rodziny przedstawia ich opis pozwu.
Według relacji prawników Emma zaczęła intensywnie korzystać z AI Mode w grudniu 2025 roku, a do marca 2026 roku miała wymieniać z systemem tysiące wiadomości miesięcznie. The New York Times podał, że w połowie marca szkolna wiadomość ostrzegła rodziców o bezpośrednim zagrożeniu; według pozwu matka znalazła córkę, gdy pisała notatkę w Google Docs.
Co prawnicy mówią o szkolnym alercie
Prawnicy rodziny twierdzą, że alerty z oprogramowania monitorującego firmy zewnętrznej trafiały do byłego szkolnego doradcy, który odszedł z placówki dziewięć miesięcy wcześniej. Według ich opisu system był błędnie skonfigurowany. To relacja prawników powodów, a nie ustalenie sądu.
Odpowiedź Google i ustawienia kont edukacyjnych
Rzecznik Google José Castañeda powiedział The New York Times, że firma analizuje zarzuty. Dodał, że Google współpracowało z ekspertami zdrowia i wbudowało w funkcje AI w wyszukiwarce zabezpieczenia kierujące osoby w kryzysie do realnego wsparcia. The New York Times przytoczył odpowiedź rzecznika.
Osobno Mashable informowało o zmianie ustawień kont edukacyjnych: Gemini, Gemini Notebook i Gemini in Classroom miały być domyślnie wyłączone, dopóki szkoła ich nie włączy. Mashable opisało tę zmianę.