Codzienność w internecie to istny wir — wszystko dzieje się tak szybko, że zapominamy o niektórych premierach (i memach). Pamiętacie niebieskiego jeża o tym dziwnym wyglądzie? Tak, mówimy o Sonicu, legendarnej postaci z SEGA, która w latach 90. przyniosła nam wiele radości. Po absolutnym odrzuceniu pierwszego zwiastuna, Jeff Fowler, reżyser filmu, ogłosił przesunięcie premiery, aby przeprojektować głównego bohatera.
Kontrowersyjny redesign
Adaptacja filmowa jednej z największych gier w historii trafia na ekrany za sprawą Paramount i przygotowuje nas na ostateczne zapomnienie tego CGI-owego Sonica, który stał się obiektem kpin i memów. Siedem miesięcy intensywnej pracy nad zmianą wyglądu postaci wymusiło przesunięcie premiery o nieco ponad 90 dni. Bądźmy hojni — ten Sonic nam się podoba. Postać stała się bardziej karykaturalna zamiast realistyczna i dziwna; zmieniono oczy, ciało i mimikę.
Na początku zwiastuna widzimy jeża biegnącego i wirującego z zawrotną prędkością w Green Hill, najbardziej ikonicznej lokacji z klasyka SEGA, co nadaje nostalgiczną nutę, której brakowało nieudanemu pierwszemu zwiastunowi. Historia pokazuje nam Sonica, który musi przenieść się na Ziemię, aby ocalić swoją planetę, co prowadzi go do spotkania z Tomem Wachowskim (James Marsden), szeryfem miasta, oraz do konfrontacji z najgorszym ze wszystkich złoczyńców, doktorem Robotnikiem (Jim Carrey). Ten zwiastun zdecydowanie ma większą prezencję, wszystko wydaje się bardziej spójne i nie musimy już zmagać się z dyskomfortem oglądania tak brzydkiego Sonica.
Choć historia nie wydaje się najbardziej oryginalna, może być skuteczna, jak to miało miejsce w przypadku Detektywa Pikachu. Jeśli film zarobi tyle, ile oczekiwano, Paramount planuje kontynuacje. Tails, Amy, Shadow i Knuckles to tylko niektórzy z bohaterów, którzy mogą pojawić się w przyszłych odsłonach, a obserwowanie, jak to uniwersum się rozwija, będzie niezwykle interesujące.
Wreszcie Sonic: The Movie trafi do kin 14 lutego, po przesunięciu z pierwotnej daty. Zobaczymy, czy odrzucenie pierwszego projektu nie odstraszy widzów, bo choć ten zwiastun jest znacznie lepszy, pierwsze wrażenie będzie trudno zapomnieć.