Space Invaders w prawdziwym życiu: drony i lasery
Space Invaders

Space Invaders to jedna z tych gier, którym zawdzięczamy więcej, niż mogłoby się wydawać. Samodzielnie uratowała całą branżę, posłużyła jako inspiracja dla wielu nazwisk w świecie gier wideo, a teraz trafiła do prawdziwego życia dzięki projektowi stworzonemu przez Tomer Daniel i jego zespół na GeekCon 2016. Ta wersja Space Invaders wykorzystuje zmotoryzowane krzesło, drony jako wrogów oraz laser jako główną broń.

Walka zaczyna się powoli, gracz czuje się bezpiecznie dzięki czterem dostępnym barierom, a ogień wroga nie wydaje się zbyt celny. Wystarczy kilka sekund, aby horda kosmitów zaczęła się przesuwać. Ich ruchy przyspieszają, podobnie jak muzyka. Bariery rozpadają się, tajemniczy statek ucieka, błędy się mnożą. Ostatni wróg osiąga przerażającą prędkość i najprawdopodobniej gracz wtedy krzyczy do ekranu. To wszystko, co Space Invaders generuje od oficjalnej premiery w czerwcu 1978 roku, i to, co generuje nadal. Space Invaders to klasyk, ale nigdy nie przestał się na nowo wymyślać, a ostatni dowód na to pochodzi z fascynującego projektu przygotowanego na konwencję GeekCon 2016 w Izraelu: Space Invaders z dronami i laserem.

Szczegóły systemu mówią o łącznie ośmiu dronach DJI Phantom 3 wyposażonych w sprzęt Arduino, diody LED i czujniki laserowe, zaprogramowanych tak, aby poruszały się w formacji podobnie jak wrogowie w grze. Gracz nie tylko kontroluje działo, ale także przemieszcza się z jednego końca na drugi na zmotoryzowanym krześle, najwyraźniej wyciągniętym ze starego samochodu. Za każdym razem, gdy dron zarejestruje kontakt z laserowym działem, gasi światła i wraca na ziemię, spadając jako „zestrzelony”.

Jego twórcy postarali się o wprowadzenie interwału strzału dla działa. W końcu laser może pracować w sposób ciągły, a w Space Invaders działo strzela impulsami. Niestety nie udało mi się potwierdzić, czy wrogowie mają jakikolwiek sposób na „oddanie ognia” w kierunku gracza, ale walka z ośmioma dronami jednocześnie na pokładzie zmotoryzowanego krzesła i z bronią laserową… gdzie trzeba się zapisać?

Źródło: