Problem z generowaniem obrazów online za pomocą sztucznej inteligencji jest zawsze ten sam: ich darmowe tryby nie trwają długo lub są bardzo ograniczone. Najlepszym sposobem na ominięcie tych ograniczeń jest uruchamianie lokalnych modeli opartych na Stable Diffusion, a chociaż istnieje kilka interfejsów w sieci (Auto1111 i ComfyUI przychodzą na myśl), teraz dołącza AMD z wersją 2.0 swojego systemu Amuse. Co ma do zaoferowania?
Hype wokół sztucznej inteligencji skupia się głównie na chatbotach i innych narzędziach asystujących, ale generowanie obrazów nie zniknęło. Wręcz przeciwnie, modele stają się coraz bardziej precyzyjne, szczegółowe i złożone, co z kolei wywiera większy nacisk na sprzęt.
Jednak nic z tego nie trafi do rąk użytkownika bez dobrego oprogramowania, i tu wkracza platforma Amuse od AMD i TensorStack. Uruchamianie modeli Stable Diffusion na sprzęcie AMD zawsze wymagało dodatkowych kroków lub korzystania z zoptymalizowanych forków, ale Amuse jest najbliżej rozwiązania typu „fire and forget”. Najlepsze? Żadnych tokenów, kont, licencji ani subskrypcji. Jeśli masz odpowiednią moc w swoim komputerze, możesz to uruchomić.
Generowanie obrazów za pomocą Amuse 2.0
Kolejnym pozytywem Amuse jest to, że nie wymaga on sprzętu AMD. Strona wyraźnie wskazuje, że program jest zoptymalizowany pod kątem układów Ryzen AI 300, Ryzen 8040 oraz kart graficznych Radeon RX 7000, ale udało mi się generować obrazy na GeForce GTX 1660 Super bez problemów. Jednak tryb offline nie oznacza, że możemy całkowicie zrezygnować z internetu. Modele skądś muszą pochodzić, a przy wyborze jednego z presetów wydajności Amuse spróbuje pobrać wszystko, czego potrzebuje. Najmniejszy model (SD Turbo, dostępny w presecie Fast) zajmuje około cztery gigabajty, więc cierpliwości.
Pierwsza rekomendacja? Włącz tryb zaawansowany. Początkowy interfejs jest intuicyjny i niezbyt agresywny, z obsługą negatywnych promptów (które należy włączyć w sekcji Settings), ale kontrola nad seedami, niestandardowymi rozdzielczościami, liczbą kroków i schedulerami jest ukryta w trybie zaawansowanym. To umożliwia dostęp do menedżera modeli... co prowadzi mnie do drugiej rekomendacji: pobieraj alternatywne modele. SD Turbo to koszmar, a nawet w środowiskach z małą ilością VRAM, użycie czegoś takiego jak DreamShaper v8 da znacznie lepsze obrazy.
Amuse zawiera tryby Image to Image, Paint to Image, Inpainting, Upscaling, ekstraktor cech, a nawet generowanie wideo, ale myślę, że uproszczenie generowania obrazów na sprzęcie AMD jest jego najmocniejszą stroną. Z technicznego punktu widzenia Amuse 2.0 jest w fazie beta, ale jak dotąd nie natknąłem się na żadne poważne błędy. Jak zawsze, jedynymi elementami, które „cierpią”, są karta graficzna i połączenie internetowe: zalecana ilość VRAM to „cała”, a niektóre modele są ogromne.
Oficjalna strona i pobieranie: Kliknij tutaj