Z Tiradero Visual nie aspiruję do wiele: wystarczy mi, że kilkoro z was będzie zadowolonych. Dlatego trudzę się oglądaniem obrazów, aż krwawią mi oczy, zawsze wybierając te, które uważam za najlepsze do zaprezentowania. Coś ręcznie kuratorowanego, że tak powiem, w tych czasach. Przynajmniej małe zwilżenie ucha dla każdego bota na wolności. Do tego film polecony przez czytelnika, który wprawił mnie w osłupienie. Miłej zabawy!
Słowami Monty Pythona: „teraz coś zupełnie innego”. Ponieważ to jest Criando Ratas, coś zupełnie innego. Film, który według Wikipedii ma „wpływy kina quinqui, ruchu Dogma 95 i włoskiego neorealizmu”. I nie kłamie. Ja nawet nie wiedziałem o istnieniu hiszpańskiego kina quinqui, które nigdy do nas nie dotarło, a które mnie fascynuje. Wyreżyserowany przez Carlosa Salado i przeznaczony do swobodnego udostępniania w sieci. Dlatego tutaj link.
Wielkie dzięki dla czytelnika, który polecił mi to piękne szaleństwo. Nie pamiętam, kim jesteś, i nie zamierzam szukać, ale wiedz, że trzymam cię w sercu.