Po wielkim sukcesie ostatnich filmowych adaptacji wszechświat Diuny jest gotowy, aby przenieść się na mały ekran. Jedną z jego głównych zalet jest to, że rozciąga się na tysiąclecia, a to daje mnóstwo miejsca na opowiadanie nowych historii bez szkody dla kanonu. Dune: Prophecy przenosi nas 10 000 lat w przeszłość, ale wydarzenia w nim przedstawione mają miejsce po słynnej dżihadzie butleriańskiej, która zniszczyła myślące maszyny. Dwie siostry Bene Gesserit, Valya i Tula Harkonnen (Emily Watson i Olivia Williams), stają w obliczu nowego zagrożenia. Jest nim Desmond Hart (Travis Fimmel), który wydaje się bardzo dobrze dogadywać z cesarzem Javicco Corrino (Mark Strong). (17 listopada, Max)