W świecie, w którym wszyscy jesteśmy twórcami treści i nieustannie karmimy bestię obrazami i memami, czasami trzeba się zatrzymać, wziąć głęboki oddech i uratować coś z tego chaosu. O to właśnie chodzi w Wizualnym śmietniku tygodnia, ale oczywiście nie spełnia on swojego celu: tylko dodaje więcej hałasu do chaosu. Przepraszam za to, ale przynajmniej spraw ci przyjemność.