Adaptowanie dzieł H.P. Lovecrafta nie jest łatwe. Właściwie uważam, że nic nie jest łatwe z tym autorem. Istnieje jednak stałe zapotrzebowanie na jego materiały (mimo że większość z nich znajduje się już w domenie publicznej), a wielu fanów pragnie solidnej gry wideo. I właśnie w ten sposób docieramy do Call Of Cthulhu - Depths of Madness, która umieści nas w skórze i umyśle detektywa przeznaczonego… nie, skazanego na uleganie wpływowi Władcy R'lyeh.

Call Of Cthulhu - Depths of Madness: Piękne szaleństwo Lovecrafta w formie gry wideo
Call Of Cthulhu - Depths of Madness

W 2005 roku Headfirst Productions wraz z Bethesdą wydali Call of Cthulhu: Dark Corners of the Earth. Mimo że gra została bardzo dobrze przyjęta, okazała się spektakularną komercyjną porażką, a Headfirst zbankrutował rok później. The Case of Charles Dexter Ward miał potencjał, ale został odrzucony na Kickstarterze i nigdy się nie podniósł. Z tymi danymi każdy pomyślałby, że na dziełach H.P. Lovecraft ciąży klątwa, jednak posłużyły one jako inspiracja dla dziesiątek projektów. Shadow of the Comet, Prisoner of Ice, Alone in the Dark (pierwszy z 1992 roku to dzieło sztuki), oba Amnesia, Eternal Darkness… można by wymieniać dalej. Mimo to fani chcą nowoczesnej gry, nieskazitelnej pod każdym względem, która z dumą nosi nazwę Call Of Cthulhu. Czy taka gra może istnieć?

Nowa gra od Cyanide Studio

Ludzie z Cyanide Studio wierzą, że tak. Ich obecny projekt Call Of Cthulhu - Depths of Madness obiecuje nam wyjątkową podróż, wcielając się w Edwarda Pierce'a, weterana wojennego, który został prywatnym detektywem w latach 20. XX wieku. Pierce zostaje wynajęty do zbadania śmierci uznanego artysty i jego rodziny na Darkwater Island, ale kiedy tam dotrze, zda sobie sprawę, że ugryzł dużo więcej, niż może przeżuć. Dziwne wizje, zaniepokojeni ludzie, okaleczone wieloryby i niewytłumaczalna moc dotykająca wszystkiego posłużą jako podstawa tej nowej przygody. Nie trzeba dodawać, że Pierce nie jest niezniszczalnym agentem. Tak jak w grach planszowych, pilnowanie poziomu poczytalności będzie kluczowe.

Czy mamy wątpliwości? Tak, wiele. Cyanide to deweloper znany z gier sportowych, zwłaszcza kolarstwa i rugby. Rzucenie się na oślep do uniwersum Lovecrafta wydaje się bardzo ryzykowne, ale wszyscy chcemy, aby Depths of Madness stało się klejnotem gatunku. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, gra zadebiutuje w tym roku. I nie zapominajcie: Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn...

Oficjalna strona: