Historia mówi, że w 1997 roku nieistniejąca już wyszukiwarka AltaVista wdrożyła pierwszy system blokujący przeznaczony dla botów i crawlerów, znany powszechnie jako CAPTCHA. To rozwiązanie do powstrzymywania automatycznych platform okazało się skuteczne, ale z biegiem lat stało się wyścigiem zbrojeń. Coraz bardziej złożone boty doprowadziły do powstania wariantów być może zbyt solidnych dla naszego własnego dobra, które obecnie obejmują analizę ruchu kursora.

CAPTCHA: jak działa i dlaczego istnieje
CAPTCHA

Historia i pierwsi wynalazcy

Zanim zgłębimy prawdziwą wartość CAPTCHA i kontrowersje wokół jego wynalezienia, musimy rozważyć stan sieci pod koniec lat 90. Był on w istocie czymś w rodzaju karnawału. Spam rósł w zawrotnym tempie, boty i crawlers zbierały informacje, automatycznie tworzyły konta... rzeczy były prostsze, ale też mniej zabezpieczone. Historycznie dwie grupy identyfikują się jako „wynalazcy” CAPTCHA. Pierwszą utworzyli Mark D. Lillibridge, Martín Abadi, Krishna Bharat i Andrei Broder, którzy odpowiadali za pierwszą implementację dla wyszukiwarki AltaVista, uniemożliwiając automatyczne dodawanie adresów URL do jej bazy danych. Druga przedstawia Luisa von Ahna, Manuela Bluma, Nicholasa J. Hoppera i Johna Langforda. Von Ahn i Blum są również znani z rozwoju reCAPTCHA, system, który Google przejął we wrześniu 2009 roku.

Techquickie o CAPTCHA

Znaczenie i ewolucja CAPTCHA

Znaczenie CAPTCHA to „w pełni automatyczny publiczny test Turinga mający odróżnić komputery od ludzi” i z ogólnego punktu widzenia może dotyczyć każdego narzędzia, którego misją jest przerywanie lub utrudnianie automatycznej analizy danych, albo alternatywnie zaciemnianie treści i utrudnianie jej zlokalizowania. W filmie, który Linus nagrał dla Techquickie, wspomina o leetspeak, które otacza filtry nieprzyzwoitych słów. Tradycyjny CAPTCHA bierze zadanie, w którym ludzie i komputery są bardzo dobrzy (czyli optyczne rozpoznawanie znaków), i zniekształca je do punktu, w którym staje się niemożliwe dla systemów sztucznych. CAPTCHA musiał stawić czoła także innym wyzwaniom i znacznie poprawił swoje bezpieczeństwo. Pierwsze wersje renderowały zdeformowany obraz na lokalnym komputerze, a kolejne generacje botów potrafiły przechwycić wynik CAPTCHA wysyłany w tle.

Doprowadziło to do powstania wersji audio, rozpoznawania obiektów na obrazach oraz słynnego „Nie jestem robotem”, które wymaga jedynie zaznaczenia pola. To wariant No CAPTCHA od reCAPTCHA, który analizuje ruchy kursora przed zaznaczeniem pola. W przypadku ludzi ruch jest nieregularny i pełen wahania, podczas gdy boty nie wykazują takiego zachowania. Do tego dochodzi analiza plików cookie i porównania adresów IP. Działa to całkiem dobrze, ale w imię wygody użytkownika końcowego No CAPTCHA prawdopodobnie uzyskuje zbyt wiele informacji, co tworzy problem prywatności. Nic nie wskazuje na to, że CAPTCHA zniknie, więc lepiej będzie, jeśli dalej będziemy trenować. Niektóre CAPTCHA są po prostu niemożliwe...