Nawet jeśli staramy się walczyć z COVID-19, nie sposób nie oglądać się wstecz i nie badać, jak nasi przodkowie stawiali czoła wcześniejszym pandemiom. W tym samym czasie sztuka wnosi swój wkład – czy to w szerszej i bardziej kolorowej odsłonie, czy też w znacznie mroczniejszej wizji. Richard Tennant Cooper zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii, a jego obrazy oparte na chorobach z początku XX wieku pokazują strach, odrzucenie i, czemu by nie, uprzedzenia.
Urodzony w hrabstwie Kent, Richard Tennant Cooper znaczną część swojej sztuki tworzył w Paryżu, ale wrócił do Anglii i tam stworzył serię obrazów o chorobach, które nas tu dziś gromadzą. Terror i odraza są wyczuwalne na każdym z jego płócien, a niektóre z nich – (zgodnie z ówczesnymi przekonaniami) – sugerują nawet, że to kobiety są „odpowiedzialne” za przenoszenie chorób takich jak syfilis, który historycznie obarczony był ogromnym piętnem społecznym.
Cooper ostatecznie wziął udział w pierwszej wojnie światowej, a nieliczne znane prace z tego okresu są niemal tak samo mroczne i niepokojące jak jego obrazy chorób. W końcu jego pędzel znalazł miejsce w sztuce komercyjnej – tworzył dla Brytyjskiego Stowarzyszenia Automobilowego oraz innych publikacji poświęconych pojazdom i bezpieczeństwu drogowemu.
(Uwaga redakcji: lekko NSFW, ostrzegamy na wszelki wypadek)
Galeria: obrazy Richarda Tennanta Coopera