Wielkie gratulacje dla wszystkich fanów serii Monkey Island! Demake gry The Curse of Monkey Island wciąż nabiera tempa, a do premiery trzeciej części w „oryginalnym stylu” z pikselową grafiką, jaką uwielbiają starzy wyjadacze, coraz bliżej. A wszystko dzięki fanowi, który od lat pracuje nad tym dla naszej wspólnej radości. Prawdziwy bohater!
Musicie być w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie, z tysiącami godzin spędzonych na graniu, aby zrozumieć oburzenie, jakie wywołała zmiana stylu graficznego w trzeciej części serii Monkey Island. Po dwóch kolorowych, pikselowych grach, które natychmiast zyskały status kultowych, The Curse of Monkey Island wprowadził zupełnie inny styl: ręcznie rysowaną grafikę w stylu kreskówki i całkowitą zmianę wyglądu Guybrusha Threepwooda, głównego bohatera. Nie da się zaprzeczyć, że gra była dobra, bo była, ale w tamtych czasach byliśmy wszyscy bardzo konserwatywni i oczekiwaliśmy ewolucji graficznej, ale w linii poprzedników. Dlatego, mimo upływu czasu, wielu fanów serii wciąż nie uważa Monkey Island 3 za „prawdziwą” kontynuację.
Ale to wkrótce się zmieni! Edgar Partida, jeden z tych fanów „starej szkoły”, tworzy całkowity „demake” gry, przepisując wszystko od zera, ale tym razem z pikselową grafiką. Edgar używa silnika AGS (Adventure Game Studio), wykorzystując ręcznie rysowaną grafikę z oryginału, ale spikselowaną, aby nadać jej retro charakter. Co do tego ostatniego, niektóre komentarze na jego kanale YouTube krytykują decyzję Edgara o jedynie „przekształcaniu” grafiki gry, podczas gdy lepiej byłoby zrobić ją od zera. „Nigdy nie starałem się robić nic innego niż pikselować lub przerabiać oryginalne tła” – wyjaśnia Edgar w odpowiedzi. „Musiałem nauczyć się programować (nie miałem zielonego pojęcia, zanim się w to wpakowałem) i zabrać się za pixel art, aż stałem się w stanie tworzyć dowolne animacje z taką postacią... Uwierz mi, to kupa roboty... (...) Więc jak widzisz, po prostu nie mogłem stworzyć tych teł od zera dla tego DEMAKE, bo właśnie tego nie umiem... hahaha. Oczywiście byłoby super, gdyby tła też zostały stworzone od zera, ale jestem tylko śmiertelnikiem!”
Demake The Curse of Monkey Island nie ma jeszcze daty premiery, ale jego twórca zapewnia, że wyjdzie, choćby miał stracić życie. Później, jeśli wszystko pójdzie dobrze, Edgar będzie mógł zająć się własnym projektem, który wygląda jeszcze ciekawiej! „Mam własny scenariusz (oparty na dwóch pierwszych Monkey Island Rona Gilberta), nad którym pracuję nieprzerwanie od kilku lat. Mam już prawie 300 stron tego scenariusza. Pomysł jest taki, żebym sam zajął się animacjami, muzyką i programowaniem, ale... nie umiem rysować teł! To znaczy, mniej więcej umiem rysować, ale chcę, żeby tła były wysokiej jakości... więc wziąłem się za ten DEMAKE jako CV, żeby znaleźć rysowników, którzy zaprojektują tła do mojego własnego scenariusza!” – zapewnia Edgar. Więc jeśli chcesz wesprzeć pracę tego bohatera pixel artu, poszukaj go na jego kanale YouTube. A przy okazji, pamiętajcie, że Ron Gilbert wciąż jest nam winien Thimbleweed Park! Z pewnością dobry czas, by być fanem „starej szkoły” gier przygodowych.