Według relacji Android Authority z 3 listopada 2026 r. Google poinformowało, że aplikacje Google Play wskazane w śledztwie Wired zostały już usunięte, a setki innych zawieszono za naruszenie zasad. To deklaracja Google dotycząca wymienionych aplikacji i dodatkowych zawieszeń. Wired opisał sieć około 400 aplikacji i stron internetowych z ukrytymi funkcjami generowania obrazów i nagrań; skala tej sieci jest szersza niż zakres działań opisanych przez Google.

Zwykły interfejs, ukryty generator

Aplikacje miały wyglądać jak zwyczajne narzędzia, między innymi do nauki języków, przerabiania zdjęć zwierząt czy treningu. Według relacji Android Authority aplikacja mogła wyświetlać standardowy interfejs, podczas gdy serwer decydował, czy odblokować ukryty generator. Jednym z możliwych wyzwalaczy miało być zainstalowanie aplikacji bezpośrednio po kliknięciu reklamy Meta zawierającej jawne materiały deepfake. Badacze nie wskazali jednej, pewnej listy warunków uruchomienia tej funkcji.

Odrębne ustalenia dotyczą tego, jak użytkownicy mogli trafiać na takie aplikacje. Chosun opisał wyszukiwanie TTP, w którym pojawiały się reklamy w wynikach sklepów, podpowiedzi autouzupełniania powiązanych z nagością haseł oraz rekomendacje podobnych aplikacji po otwarciu oferty. Są to drogi odkrywania inne niż reklamy poza sklepami i ukrywanie funkcji w samych aplikacjach.

Co mówią różne liczby

Wired opisał sieć liczącą około 400 aplikacji i stron internetowych. W osobnym wyszukiwaniu TTP, relacjonowanym przez Chosun, znaleziono 46 wyników w App Store i 49 w Google Play. Około 40 proc. z tych wyników miało oferować opisaną funkcję tworzenia realistycznych nagich wizerunków lub jawnych nagrań.

Łącznie 46 i 49 daje 95 wyników, a około 40 proc. z 95 to w przybliżeniu 38 aplikacji. Ta wartość jest zbliżona do wcześniejszej liczby około 38 aplikacji przytoczonej przez Android Authority, ale nie przesądza, że chodzi o tę samą próbę. Liczba około 400 obejmuje zaś zarówno aplikacje, jak i strony, więc opisuje inny zakres.

Jak Apple wyjaśniło obecność aplikacji w App Store

Apple powiedziało Wired, że aplikacje spełniały jego zasady podczas kontroli, a później ich twórcy zmienili witrynę dostarczającą treści i promowali je przez pornograficzne reklamy na zewnętrznej platformie. To wyjaśnienie Apple. Wcześniejszy artykuł NeoTeo o zasadach App Store dla aplikacji AI omawia reguły, do których odnosi się ta wypowiedź.