Zima mocno uderza w półkulę północną, a wiadomości o miastach mających problemy z powodu lodu i śniegu nie przestają napływać. Oczywiście surowość klimatu dotyka także zwierzęta, ale aligatory stosują prostą i skuteczną technikę, aby poradzić sobie z niskimi temperaturami i nieuniknionym zamarzaniem swoich stawów.
Jak aligatory radzą sobie z zamarzającym stawem?
Aligatory przetrwały na tej planecie miliony lat, pokonując niektóre z najbardziej ekstremalnych warunków klimatycznych, jakie kiedykolwiek znano. Są prawdziwym przykładem wytrzymałości i skuteczności, co udowadniają każdej zimy. Ale jak dokładnie im się to udaje? Jaką naturalną przewagę posiadają? Po pierwsze, aligatory potrafią na długo spowolnić swój metabolizm, bez żadnych negatywnych konsekwencji. To proces podobny do hibernacji (termin techniczny to „brumacja”), choć istnieją pewne różnice metaboliczne. A po drugie, robią to:
Tak właśnie: aligatory tworzą małe dziury w lodzie, trzymając pyski nad powierzchnią wody, gdy ta zamarza. Te dwa filmy trafiły do sieci dzięki pracownikom Shallotte River Swamp Park w Ocean Isle Beach w Karolinie Północnej, gdzie w chwili pisania tych słów panuje „przyjemna” temperatura jednego stopnia Celsjusza... poniżej zera. Kolejną cechą aligatorów, którą warto podkreślić, jest to, że potrafią nie oddychać nawet przez 24 godziny, czyli potrzebują niewielkiej ilości tlenu podczas bezczynności. Wreszcie, nie mogą przyjmować żadnego pokarmu podczas brumacji, ponieważ ich spowolniony metabolizm nie pozwala na prawidłowe trawienie. Innymi słowy, jedzenie gnije w ich żołądkach i je zatruwa.
Filmy są opublikowane na YouTube od ponad tygodnia, a aligatory już wróciły do pływania bez problemów, ale jeśli pogoda pozostanie tak zimna jak dotychczas, prawdopodobnie zostaną w bezruchu jeszcze przez kilka dni. Podsumowując: aligatory nie walczą z lodem, ale „stają się z nim jednością”. Może można się od nich nauczyć jednej lub dwóch rzeczy.