Zakłada się, że ramiona robotów (i inne podobne kończyny) powinny być mocne, stabilne i bezpieczne, ale co się dzieje, gdy plan polega na przekształceniu jednego w hybrydę nieudanego eksperymentu i dzieła sztuki? Do tego nie ma nikogo lepszego niż Simone Giertz, słynna Królowa Gównianych Robotów, która postanowiła połączyć dwie swoje ulubione rzeczy: robotykę i witraże...

Jak dobrze działa szklane ramię robota?
Szklany robot

Szkło ma niezwykłe właściwości i może prowadzić do powstania fantastycznych dzieł, gdy pracuje z nim profesjonalista. Jednocześnie jego kruchość i ryzyko związane z nieprawidłową obsługą stanowią swego rodzaju barierę, która odstrasza sporą część publiczności, jednak nie powstrzymało to niektórych entuzjastów w sieci.

W ten sposób docieramy do kanału Simone Giertz, którą pamiętamy z projekt Truckla i zabawnego zachowania jej robotów DIY.

Co tym razem zrobiła? Stworzyła szklane ramię robota, aby zaparzyło jej herbatę...

Jak zbudować szklane ramię robota i przy tym cierpieć

Strategia jest na pozór całkiem dobra: wziąć metalowe części i użyć ich jako szablonów do cięcia szkła.

Ale to nie byłby film Simone Giertz bez odrobiny cierpienia, które nie dało na siebie długo czekać.

Najpierw postanowiła wymienić śruby, ale odkryła, że otwory są za małe.

Potem jedna z części okazała się zbyt szeroka, więc musiała ją przyciąć, dopasować i ponownie przyspawać.

A kiedy wszystko wydawało się gotowe do prawdziwego testu, ramię zawiodło dwa razy w tym samym miejscu.

Jaką decyzję podjęła Simone? Oszukiwała i ponownie zamontowała jedną z metalowych części, aby rozwiązać problem, bo jak sądzę po jej reakcji, alternatywą było wyrzucenie robota przez okno (wszyscy entuzjaści DIY byliśmy w takiej sytuacji).

Na szczęście ostateczna wersja ramienia robota w większości ze szkła zdołała zaparzyć filiżankę herbaty (a także ochlapać cały stół płynem z torebki), a projekt doszedł do skutku.

Źródło: Hackaday