Kartridże do gier mogą być bardzo proste – z jednym chipem przechowującym kod i kilkoma kondensatorami filtrującymi zakłócenia. Z czasem jednak stały się niejako „karty rozszerzeń”, dodając dodatkową pamięć i specjalne procesory, aby zapewnić wydajność zaawansowanych gier. Super Nintendo to doskonały przykład – w tytułach znajdziemy pamięć ulotną, mechanizmy ochrony i różnego rodzaju akceleratory. Serwis Fabiena Sanglarda jest pełen informacji technicznych o kartridżach Super Nintendo i zdecydowanie zasługuje na uwagę.

Kartridże Super Nintendo, jakich jeszcze nie widziałeś
Kartridże Super Nintendo

Częstą krytyką, jaką słyszę od użytkowników konsol najnowszej generacji, jest blokada 30 klatek na sekundę, którą deweloperzy nakładają na swoje gry. Zawsze jest miejsce na optymalizację i triki wizualne, ale wrażenie jest takie, że konsole zaczynają nie wystarczać pod względem mocy. Oczywiście nie jest to nowe zjawisko: klasyczne konsole też miały ten problem ze swoim krzemem, ale miały dwie przewagi: porty rozszerzeń i specjalne kartridże. Porty rozszerzeń pozwoliły na stworzenie akcesoriów takich jak Sega CD, a niektóre kartridże wbudowały dodatkowy sprzęt, aby ich gry nie były ograniczone oryginalnymi specyfikacjami platformy. Gry na Super Nintendo często podążały tą ścieżką, a serwis Fabiena Sanglarda pokazuje wiele szczegółów na temat wewnętrznej budowy ich kartridży.

Tajny sos kartridży Super Nintendo

Kartridże Super Nintendo, jakich jeszcze nie widziałeś
Płytka PCB The Legend of Zelda: A Link to the Past – gra w U1, 8 KB SRAM w U2, koordynator MAD-1 w U3 i chip CIC w U4 (snescentral.com)

W pierwszej sekcji Fabien omawia działanie układu CIC – systemu ochrony przyjętego przez Nintendo, który blokuje uruchamianie tytułów bez licencji. Mówiąc w skrócie, to dwa chipy rozmawiające ze sobą – jeden w konsoli, drugi w kartridżu. Jeśli chip w konsoli zobaczy coś, co mu nie odpowiada, wysyła polecenie reset do całego systemu. CIC istniał też w Nintendo NES, a niektóre „alternatywne” gry poszły do tego stopnia, że atakowały konsolę, aby wyłączyć jej chip na sekundę lub dwie, podczas gdy w przypadku Super Nintendo niektórzy stosowali trik z bypassem.

Kartridże Super Nintendo, jakich jeszcze nie widziałeś
Super 3D Noah’s Ark wymagała oryginalnego kartridża Nintendo, aby wykonać bypass układu CIC

Rozmiar kartridży rósł z biegiem lat. Na przykład Super Mario World z 1990 roku używa ROM-u o pojemności 4 megabitów, a na drugim biegunie pierwszy Star Ocean (1996) i Tales of Phantasia (1995) potrzebowały ROM-ów o wielkości 48 megabitów. Te tytany wymagały oczywiście rozwiązania do zapisywania postępów, a z braku lokalnej pamięci w konsoli dodano chip SRAM z baterią CR2032.

Kartridże Super Nintendo, jakich jeszcze nie widziałeś
Chip CX4 na płytce PCB Mega Man X2 (snescentral.com)

Wreszcie dochodzimy do procesorów akceleracji. Najbardziej znany i medialny to Super FX z gry Star Fox, ale do tej pory zidentyfikowano 13 chipów, obejmujących 72 gry. Najczęściej używany jest Super Accelerator 1 lub SA-1 – w istocie procesor 65C816 (ten sam, co w Super NES) pracujący z czterokrotnie większą częstotliwością (10,74 MHz). CIC jest zintegrowany z chipem, a układ zawiera też 2 KB SRAM. W najbardziej zaawansowanej konfiguracji SA-1 może pracować równolegle z chipem konsoli, pięciokrotnie zwiększając wydajność.

Do SA-1 dochodzą takie konstrukcje jak CX4 od Capcomu, CS-DD1, DSP-1 (obecny w Super Mario Kart i Pilotwings, między innymi) oraz Super FX2 (FX1 z podwojoną częstotliwością), który umożliwił port Dooma. Więcej szczegółów – link poniżej!

Oficjalna strona: Kliknij tutaj