Windows 10 jest produktem kontrowersyjnym z wielu powodów, ale jednym z najważniejszych jest ciągły konflikt prawny, jaki Microsoft stworzył wokół swojego systemu. Tym razem skargi nie pochodzą od użytkowników końcowych, ale od firmy Kaspersky. Rosyjskie przedsiębiorstwo złożyło dwie formalne skargi do Komisji Europejskiej oraz niemieckiego Federalnego Urzędu Kartelowego (Bundeskartellamt) w związku z preinstalacją Windows Defender w systemie operacyjnym. Zdaniem Kaspersky, Microsoft wykorzystuje swoją dominującą pozycję, aby wprowadzić własne rozwiązanie, naruszając tym samym wolną konkurencję. Czy to nam coś przypomina?

Kaspersky skarży Microsoft w Europie za Windows Defender
Microsoft

W ostatnich dniach maja AV-TEST opublikował wyniki ogólnej oceny najważniejszych rozwiązań bezpieczeństwa kompatybilnych z Windows 10. Z minimalną różnicą punktową to Kaspersky stanął na podium. Tego rodzaju testy są bardzo przydatne do sprawdzania ewolucji programów antywirusowych w obliczu nowych i klasycznych zagrożeń. Nic dziwnego, że wielu użytkowników korzysta z nich jako punktu odniesienia przy wyborze ochrony. Jednak w praktyce okazuje się, że wysoki odsetek komputerów z Windows 10 korzysta z Windows Defender. Kluczowe jest to, że Microsoft udostępnia swój antywirus za darmo, a w połączeniu z preinstalacją fabryczną łatwo to uznać za działanie monopolistyczne. Właśnie to jest sednem dwóch najnowszych skarg złożonych przez Kaspersky.

Kaspersky skarży Microsoft w Europie za Windows Defender
Po złożeniu skargi na Microsoft w Rosji, Kaspersky kontynuuje walkę w Europie.

Skargi do regulatorów

Rosyjska firma zwróciła się do Komisji Europejskiej oraz Federalnego Urzędu Kartelowego (Bundeskartellamt) w Niemczech, aby odpowiednie władze zbadały sprawę i podjęły działania przeciwko gigantowi z Redmond. W długim wpisie na oficjalnym blogu Eugene Kaspersky otwarcie oskarża Microsoft o oszukiwanie i dezinformowanie użytkowników, nadużywanie dominującej pozycji do promowania i pozycjonowania produktu, który według niezależnych badań (takich jak AV-TEST) jest gorszy. Dwie inne poważne zarzuty dotyczą tego, że Windows 10 odinstalowuje Kaspersky podczas aktualizacji do tego systemu (o podobnych incydentach pisaliśmy w listopadzie 2015 roku), oraz że Microsoft nie daje deweloperom wystarczająco dużo czasu na sprawdzenie, czy najnowsze wersje ich produktów są kompatybilne.

Kaspersky skarży Microsoft w Europie za Windows Defender
Windows Defender jest preinstalowany w Windows 10 i jest darmowy.

Historia konfliktu

To nie pierwszy raz, kiedy Kaspersky i Microsoft wchodzą na ścieżkę sądową. W listopadzie ubiegłego roku Kaspersky złożył skargę do rosyjskiej Federalnej Służby Antymonopolowej. Mimo że Microsoft wprowadził poprawki do Defendera, Kaspersky uznał je za niewystarczające. Oczywiście Microsoft włączył tryb kontroli szkód, a jego rzecznicy stwierdzili, że „głównym celem jest utrzymanie ochrony klientów”. Wyrazili też pewność, że „funkcje bezpieczeństwa w Windows 10 są zgodne z prawem konkurencji” i że „odpowiedzą na każde pytanie” ze strony władz. Na koniec zapowiedzieli, że Microsoft i Kaspersky zorganizują prywatne spotkanie swoich dyrektorów w celu wyjaśnienia wątpliwości, ale „jeszcze się ono nie odbyło”. Cały konflikt przypomina historyczną sprawę „Estados Unidos v. Microsoft”, w której kluczową rolę odegrała przeglądarka Netscape, a z której Microsoft wyszedł obronną ręką. W europejskich sądach historia może potoczyć się inaczej.

Źródło: