Nie pierwszy raz spotykamy się z twierdzeniem o stworzeniu najmniejszego instrumentu na świecie, ale zazwyczaj jego dźwięki są poza zasięgiem ludzkiego ucha. Po co bowiem instrument muzyczny, którego nie można usłyszeć? Micronium omija tę pułapkę, generując nawet sześć różnych tonów, a jego „struny” przemieszczają się jedynie o kilka mikrometrów.

Micronium: Najmniejszy instrument muzyczny na świecie
Micronium

Wyobraź sobie skrzypce. To wspaniały instrument, który wymaga talentu i doświadczenia nie tylko do gry, ale i do budowy. Teraz zmniejsz je do rozmiarów, które można zobaczyć tylko pod mikroskopem. Jaki sens ma takie skrzypce? Jak można na nich grać? Prawdę mówiąc, pierwszym problemem jest ich usłyszenie. W 1999 roku Uniwersytet Cornell stworzył „nano-harfę”, której struny miały nie więcej niż 50 nanometrów grubości, ale jej częstotliwości były zbyt wysokie. Dopiero w 2010 roku Uniwersytet Twente nadał kształt instrumentowi Micronium – pierwszemu „nanoskrzypcom”. Instrument miał wówczas publiczną demonstrację, którą możemy zobaczyć na poniższym wideo, około czwartej minuty:

Jak działa Micronium?

Zasadniczo jest to grupa mas (lub ciężarków), które nie przekraczają 12 milionowych grama, zawieszonych na sprężynach. Masy są wprawiane w ruch za pomocą systemu „grzebieni”, generując wibracje o przemieszczeniu kilku mikrometrów. To w zupełności wystarczy, aby wytworzyć ton, który zależy od głębokości przemieszczenia. Chip Micronium może przechowywać łącznie sześć systemów „strun” lub tonów, ale pomysłem jest łączenie wielu chipów i zwiększanie ich liczby.

Micronium: Najmniejszy instrument muzyczny na świecie
Micronium

Oczywiście brzmi to znacznie prościej, niż jest w rzeczywistości. Tony wymagają wzmocnienia (dziesięć tysięcy razy większego ruchu rezonatora), a cały system potrzebuje komory próżniowej, co umożliwia modyfikację długości nut poprzez zmianę ciśnienia. Jeśli moje ucho mnie nie myli, w pewnym momencie prezentacji odtwarzają muzykę z „Drużyny A”...

Źródło: