Być może doszedłeś do wniosku, że wbudowane audio w twoim systemie nie spełnia obecnych wymagań, a może awaria techniczna je wyłączyła. Niezależnie od powodu, zewnętrzne karty dźwiękowe to fakt, a ci, którzy chcą połączyć elastyczność łączności USB z dodatkową solidnością dedykowanego sprzętu, powinni bliżej przyjrzeć się tym pięciu propozycjom, które przygotowaliśmy.
Doświadczenie problemu z urządzeniem audio może być łatwe do rozwiązania (jak ponowna instalacja sterowników) lub naprawdę skomplikowane (awaria sprzętu), zwłaszcza jeśli mówimy o systemach przenośnych lub o bardziej zintegrowanej konstrukcji (All-in-One, NUC itp.). Z drugiej strony odkrywamy nowe wymagania dotyczące wierności i ogólnej jakości odtwarzania, które rzucają cień wątpliwości na klasyczne opcje „on-board". Te sytuacje prowadzą nas na teren zewnętrznych kart dźwiękowych, na którym widzimy dominację dwóch marek: serii Xonar od Asusa i Sound Blaster od Creative. Dziś przedstawimy dwa modele obu firm oraz dodatkowy model, który z pewnością będzie atrakcyjny dla osób z bardziej ograniczonym budżetem. Zobaczmy:
Asus Xonar U3
Pomimo swojego wyglądu, który przywodzi na myśl parę kompaktowych głośników, to, co ma Asus Xonar U3, to tylko diody LED, ale to „rozczarowanie" nie wystarczy, aby zignorować jej zalety, wśród których znajdziemy szerokie wsparcie Dolby, dziesięciopasmowy korektor i ponad 25 efektów dźwiękowych. Kolejna ciekawostka: Asus wciąż oferuje sterowniki kompatybilne z Windows XP i Vista. Jeśli twój komputer jest nieco starszy niż przeciętny, być może warto wybrać Xonar U3. (35 euro)
Sound Blaster Play! 2 SB1620
Jeśli nasza pierwsza propozycja od Asusa wydaje ci się nieco droga albo nie miałeś dobrych doświadczeń z tą firmą (to możliwe), Creative to wciąż prawdziwa klasyka, a wśród jej najbardziej przystępnych produktów pojawia się Sound Blaster Play! 2. Design jest spartański do szpiku kości i oferuje tylko jedno wyjście słuchawkowe (dwa z rozdzielaczem) bez regulacji głośności, ale to właśnie tego szuka wielu użytkowników w zewnętrznej karcie dźwiękowej: czegoś kompaktowego, bezpośredniego i prostego. (20 euro)
CSL Mini
Nasza „karta łącznikowa", jeśli można to tak nazwać, to CSL Mini, którą można postrzegać jako mieszankę dwóch pierwszych rekomendacji, ale jej trzy dedykowane złącza (słuchawki, mikrofon i kombinowane), fizyczna regulacja głośności oraz dwa przyciski do natychmiastowego wyciszenia mikrofonu i audio sprawiają, że ta karta jest bardziej kompletnym rozwiązaniem, niż się wydaje. Jeśli to mało, kilku użytkowników zgłasza kompatybilność z Raspberry Pi. (15 euro)
Asus Xonar U7
Postanowiliśmy, że druga połowa naszej listy będzie poświęcona opcjom z wyższej półki, a nasz pierwszy przystanek to rzeczywiście jeden z wyższych modeli serii Xonar, zewnętrzna karta U7. Przód urządzenia oferuje złącza dla słuchawek i mikrofonu, ale jeśli planujesz odtwarzanie konfiguracji dźwięku przestrzennego (5.1 lub 7.1), jej magia znajduje się z tyłu, z kilkoma dodatkowymi złączami (kanały przednie to RCA) oraz portem USB typu B, takim jak w drukarkach. (80 euro)
Sound Blaster X-Fi HD
Creative bez wahania nazywa swoją Sound Blaster X-Fi HD „idealną dla audiofilów", ale choć każdy użytkownik powinien być sędzią i ławą przysięgłych, jeśli chce to zweryfikować (w końcu jej obsługa to tylko stereo), trzeba przyznać, że detale są na miejscu. Złącza TRS 6,35 mm (lub „ćwierć cala") dla słuchawek i mikrofonu, wejście i wyjście optyczne oraz klasyczne wejście RCA nadają jej idealny profil dla każdego zestawu słuchawek z wyższej półki, a może i gramofonu do digitalizacji płyt. (80 euro)
Czy o czymś zapomniałem? Chcesz zaproponować jakąś kartę? Przetestowałeś kartę z naszej listy i chcesz dodać swoją opinię? Zostaw komentarz. Celem tych list jest nie tylko to, aby nasi czytelnicy zobaczyli i kupili jedną z sugerowanych opcji, ale także wymiana informacji między nimi, aby podjąć najlepszą decyzję. Powodzenia!