AdLens, badanie reklam oprogramowania z publicznej biblioteki Google, wyróżniło trzy wzorce wprowadzania odbiorców w błąd: fałszywe ostrzeżenia o zagrożeniach, nieprawdopodobne obietnice dotyczące możliwości programów oraz kreacje, których projekt utrudnia rozpoznanie reklamodawcy lub promowanego produktu. Autorzy oszacowali zasięg części reklam na miliony wyświetleń, czyli kontaktów z reklamą, a nie potwierdzonych ofiar czy infekcji. Wyniki i opis metody AdLens
Jakie reklamy sklasyfikował AdLens
W badaniu znalazły się reklamy z trzech kategorii Centrum przejrzystości reklam Google: oprogramowania, narzędzi dla aplikacji mobilnych oraz elektroniki komputerowej i konsumenckiej. Reklamy musiały być wyświetlane w co najmniej jednym kraju Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). AdLens wyróżnił wśród nich straszące komunikaty o rzekomej infekcji urządzenia, mylące twierdzenia o możliwościach oprogramowania oraz reklamy zaprojektowane tak, by zaciemnić, co jest promowane lub kto za tym stoi.
| Kategoria | Identyfikatory reklam | Wzorzec |
| Straszące ostrzeżenia (scareware) | 238 | Fałszywe alarmy o zagrożeniu lub infekcji |
| Mylące twierdzenia | 3 346 | Nieprawdopodobne obietnice dotyczące działania oprogramowania |
| Mylący projekt reklamy | 258 | Układ utrudniający rozpoznanie reklamodawcy lub promowanego produktu |
Kategorie mogą się nakładać, więc tych liczb nie należy sumować jako liczby odrębnych reklam. Autorzy podają ponad 16 mln szacowanych wyświetleń dla reklam ze straszącymi ostrzeżeniami oraz 89,9 mln dla reklam z mylącymi twierdzeniami. Dla kategorii mylącego projektu nie podają porównywalnej łącznej liczby wyświetleń.
Trzy liczby opisują różne jednostki
Badacze zebrali dane o 90 000 identyfikatorów reklam z Google Ads Transparency Center. Z tych identyfikatorów pobrali 188 834 kreacje, czyli warianty reklam. Po usunięciu kreacji z identycznym tekstem rozpoznanym przez OCR (optyczne rozpoznawanie znaków) pozostało 112 761. Jeden identyfikator może odpowiadać kilku wariantom, dlatego liczby kreacji nie oznaczają liczby reklamodawców ani kampanii.
AdLens nie klasyfikował każdej reklamy w bibliotece. System najpierw porządkował kandydatów według podobieństwa semantycznego, a potem analizował wybrane grupy. Autorzy określają uzyskane liczebności jako dolne oszacowania w obrębie zbioru, który badali. Wyników nie można więc traktować jako spisu wszystkich reklam Google ani jako pomiaru dla Stanów Zjednoczonych czy pojedynczego kraju.
Co mówią wyniki testów klasyfikatora
AdLens łączył rozpoznawanie tekstu i tłumaczenie z rankingiem podobieństwa semantycznego. Reklamy klasyfikowały modele Qwen3.5-9B i Gemma3-12B, a Gemma4-26B rozstrzygał rozbieżności między nimi. Trzech anotatorów przejrzało ponad 5 000 reklam.
W zbiorze wzorcowym obejmującym 1 283 reklamy model rozstrzygający rozbieżności uzyskał macro-F1 na poziomie 0,922. Macro-F1 to uśredniona miara łącząca precyzję i czułość klasyfikacji w poszczególnych kategoriach. Oddzielny test 253 reklam przyniósł wynik 0,997 dla całego potoku, lecz w kategorii mylącego projektu były tylko trzy pozytywne przykłady. Repozytorium projektu AdLens odnotowuje też erratę do tabeli wyników. Te testy opisują działanie systemu na określonych zbiorach, nie skuteczność moderacji wszystkich reklam Google.
Wyświetlenia to szacowana ekspozycja
Dla reklam starszych niż 90 dni Google udostępnia dolną i górną granicę liczby wyświetleń w regionie obejmującym EOG i Turcję. Autorzy użyli środka między tymi granicami jako szacunkowej wartości. Wyświetlenie oznacza kontakt z reklamą; samo w sobie nie mówi, ile osób ją zobaczyło, kliknęło, zainstalowało aplikację albo poniosło stratę.
Autorzy opisali też przypadek 42 reklam kierujących do pdfscraper.com, domeny, którą badanie wiąże z kampanią kradnącą informacje TamperedChef. Według ich relacji Google usunął jedną zgłoszoną reklamę, a 41 pozostałych reklam prowadzących do tej domeny nadal było aktywnych. To obserwacja z konkretnego przypadku, nie liczba osób poszkodowanych.
Jak zgłosić podejrzaną reklamę Google
Przy reklamie wybierz „Więcej” lub „Informacje”, następnie „Zgłoś reklamę”, wskaż powód i wyślij formularz. Instrukcja Google mówi, że zgłoszenia są sprawdzane, ale samo wysłanie formularza nie blokuje reklamy automatycznie.