Postęp COVID-19 zakłócił wszystkie plany związane z konwencjami i wystawami w tym roku, pozostawiając główne firmy z jedyną alternatywą: ogłoszenia transmitowane strumieniowo. Jedną z tych firm jest Sony, która miała kilka bardzo smakowitych rzeczy przygotowanych na GDC, jednak w prezentacji trwającej prawie godzinę opublikowanej wczoraj, sam Mark Cerny, główny projektant i architekt PlayStation 5, podzielił się wieloma szczegółami technicznymi konsoli, w tym częstotliwościami, przepustowością, szacowaną wydajnością i nie tylko.
Panie i panowie, zbliża się nowa wojna w przestrzeni rozrywki cyfrowej. Wojna, która będzie toczona nie tyle o tytuły ekskluzywne, ile o czysty sprzęt, wysoką rozdzielczość i ekstremalne liczby klatek na sekundę. Następna generacja konsol nie będzie miała nic do pozazdroszczenia wydajnym komputerom, a w niektórych przypadkach całkowicie je przewyższy. Wciąż pozostają do rozwiązania szczegóły, zwłaszcza dotyczące ceny końcowej, a pewien złowieszczy gość, o którym wszyscy mówią tylko skomplikował sprawy… ale pojedynek nadchodzi.
Brakowało tylko, aby jeden z graczy pokazał swoje karty. Na czele z głównym architektem Markiem Cernym, Sony w końcu potwierdziło oficjalne specyfikacje PlayStation 5. Prezentacja trwa prawie godzinę, a jej profil techniczny jest dość głęboki – szczegół, którego nie wszyscy użytkownicy zaakceptowali. Nie możemy jednak zapominać, że z pewnego punktu widzenia wideo zastępuje to, co Sony planowało pokazać na Game Developers Conference.
Cerny poświęcił kilka minut na zbadanie ograniczeń tradycyjnych dysków twardych, korzyści, jakich możemy się spodziewać dzięki pamięci półprzewodnikowej, oraz jakie będą wymagania dla komercyjnych jednostek rozszerzających (muszą być tak szybkie jak pamięć wewnętrzna, a Cerny potwierdził ograniczenia fizyczne):
Specyfikacja techniczna PlayStation 5
Osobiście polecam obejrzenie kilku fragmentów wideo, ale jeśli chcesz przejść od razu do sedna i poznać rdzeń cech technicznych PlayStation 5… sprawimy ci przyjemność:
- Procesor oparty na architekturze AMD Zen 2, z 8 rdzeniami / 16 wątkami przy 3,5 GHz i obsługą zmiennej częstotliwości
- GPU o niestandardowej konstrukcji, oparte na architekturze AMD RDNA 2, 10.28 TFLOPs i 36 CUs przy 2.23 GHz, z obsługą zmiennej częstotliwości
- Pamięć systemowa 16 GB RAM w standardzie GDDR6, z szyną 256-bitową
- Przepustowość pamięci 448 GB/s
- Niestandardowa pamięć półprzewodnikowa, 825 GB pojemności
- Wydajność I/O 5.5 GB/s surowo, 8-9 GB/s skompresowanych danych
- Gniazdo rozszerzeń NVMe i obsługa USB dla dysków zewnętrznych
- Napęd optyczny 4K UHD Blu-ray
- System dźwięku 3D Tempest Engine, przetwarzający setki źródeł
- Wsteczna kompatybilność (prawie cała setka najlepszych gier na PS4 będzie dostępna na starcie)
Porównanie z PlayStation 4
W porównaniu z tym, co dziś może zaoferować PlayStation 4, różnice są ogromne. Zastąpienie rdzeni Jaguar przez Zen 2, dwukrotnie więcej pamięci RAM (i to w nowej technologii), 2,5 razy większa przepustowość oraz wyeliminowanie dysku twardego jako wąskiego gardła stawiają PlayStation 5 na zdecydowanie wyższym poziomie. Kolejnym interesującym aspektem jest zastosowanie zmiennych częstotliwości, ponieważ przyjęto strategię inną niż ta, do której przywykliśmy w procesorach, smartfonach i kartach graficznych.
W luźnych słowach, konwencjonalny system modyfikuje i określa maksymalną moc w zależności od obciążenia „i” dostępnego progu termicznego (Cerny podał przykład God of War na PS4, który w najbardziej wymagających momentach zwiększa obroty wentylatora), ale PlayStation 5 odwraca równanie i utrzymuje moc nienaruszoną (bezpośrednio związaną z limitem termicznym w konsoli), pozwalając, aby częstotliwość zmieniała się w zależności od obciążenia. W ten sposób Sony oczekuje, że wszystkie egzemplarze PlayStation 5 będą przetwarzać te same obciążenia z tym samym poziomem wydajności, niezależnie od takich czynników jak temperatura otoczenia (szczegóły w 35. minucie wideo).
PlayStation 5 kontra Xbox Series X
Wszystko bardzo ładnie do tej pory… ale co z pojedynkiem? Jak bardzo PlayStation 5 jest przygotowana na starcie z Xbox Series X? Cóż… zobaczmy:
Przykro mi, że muszę się nie zgodzić z tym, co powiedziały niektóre zaprzyjaźnione serwisy, ale różnice… nie są tak duże. Microsoft zachowuje niewielką przewagę w maksymalnej częstotliwości CPU i teraflopach dla swojej karty graficznej, podczas gdy Sony wyraźnie dystansuje się w wydajności I/O. Czy dodatkowa dawka FPS kontra krótsze czasy ładowania? To użytkownik zdecyduje, co jest ważniejsze. A teraz… czekamy. Sony wstrzymało się z datą premiery (na razie), a Redmond celuje bezpośrednio w Black Friday ze zadebiutowaniem w Święto Dziękczynienia, 26 listopada.
Oficjalne ogłoszenie: Kliknij tutaj
Źródło: Eurogamer