Ponad dziewięć lat pracy, kompletna historia, 150 dodatkowych Pokémonów i tajemniczy „typ Jądrowy” – to wszystko składa się na Pokémon Uranium, które właśnie doczekało się wersji 1.0. Jeśli chcesz odpocząć od Pokémonów w rozszerzonej rzeczywistości i wrócić do „tradycyjnej” gry łączącej RPG i strategię, to jest dokładnie to, czego potrzebujesz. Pospiesz się z pobraniem, zanim Nintendo wystrzeli swoje pociski...
O Pokémon Uranium pisaliśmy już w grudniu 2014 roku, ale nawet wtedy gra miała za sobą sześć lat prac. Odtworzenie magii klasycznych gier, spójna historia, nowe Pokémon z dobrym balansem i wyeliminowanie wszystkich błędów to niełatwe zadanie. Według oficjalnej strony to było ponad dziewięć lat prac, a w ostatnich dniach twórcy uznali, że gra osiągnęła odpowiednią dojrzałość, by trafić do cyfrowej dżungli jako wersja 1.0.
https://www.youtube.com/embed/q8NxPo4S4ToCzym jest Pokémon Uranium?
Pokémon Uranium stawia gracza przed nowym wyzwaniem w regionie Tandor, gdzie znajdzie ponad 150 nowych Pokémonów o różnych umiejętnościach oraz „typ Jądrowy”, który z pewnością wymusi nietypowe strategie, bo uczciwie przyznam, że nie wiem o nim nic (jeszcze) jeśli chodzi o słabości, odporności i immunitety. Gra oferuje też zaawansowaną grafikę odzwierciedlającą stan pogody, rozbudowane animacje podczas walk i dopracowane menu wyboru ataków. Do tego dochodzi system wymiany Pokémonów, czego niejeden oficjalny deweloper nie potrafi wdrożyć w swojej najnowszej grze mobilnej.
Kłopoty z Nintendo
Teraz słowem kluczem do Pokémon Uranium jest „cierpliwość”. Oficjalna strona jest bombardowana (błędy 500 wszędzie), a wersja 1.0 ma pewne problemy ze zgodnością i inicjalizacją dźwięku, które powinny zostać naprawione w kolejnych buildach.
Największy problem Pokémon Uranium, choć nie lubimy się do tego przyznawać, zaczyna się od „Nin”, a kończy na „tendo”. To prawda, że przez te dziewięć lat prawnicy japońskiego giganta (bojowe psy) nie próbowali zamknąć projektu… ale pamiętacie AM2R, remake Metroid 2, o którym wspominaliśmy w poniedziałek? Cóż, już dostał pierwsze ciosy. W sieci krąży wiele kopii gry przez mirrora, a oficjalna strona jasno stwierdza, że nie otrzymała żadnego „cease and desist”, jednak roszczenia DMCA się mnożą. Innymi słowy: jeśli chcesz Pokémon Uranium, na wszelki wypadek – pospiesz się.