Ostatnia rzecz, jaką tracimy, to nadzieja, marzenie nic nie kosztuje… 14 lat minęło jak z bicza strzelił. I oto jesteśmy, po raz kolejny gotowi przeżyć historię Johna Marstona na platformie, która zasłużyła na nią od samego początku. Tak jest: Red Dead Redemption na PC zostało oficjalnie potwierdzone przez Rockstar Games. Port będzie zawierać wsparcie 4K, częstotliwość 144 Hz na kompatybilnym sprzęcie, tryby Ultrawide / Super Ultrawide, upscaling, generowanie klatek oraz DLC Undead Nightmare.
Przecieki, data mining, dziwne opisy… szczegóły były tam. Bez potwierdzenia, bez zaprzeczenia, zawsze chodząc po krawędzi, tak jak niektóre firmy lubią podsycać hype. Jednak Red Dead Redemption na PC to coś więcej. To akt sprawiedliwości, na który czekaliśmy 14 lat. Tak, prawdopodobnie będzie miał (wiele) bugów. Tak, wyobrażamy sobie, że Rockstar będzie musiał biegać, aby przygotować aktualizacje, i nie, nie byłoby szalone myśleć o łatce 0-day… ale alternatywą jest pozostać z pustymi rękami. Zróbcie miejsce na swoich SSD: John Marston tu jest.
Red Dead Redemption na PC… w końcu
Co obiecują nam Rockstar i Double Eleven? Po pierwsze wsparcie dla wielu funkcji, które mogą osiągnąć pełnię możliwości tylko na PC, takich jak natywna rozdzielczość 4K i częstotliwość 144 Hz (zakładając, że sprzęt ma wystarczającą moc). Do tego dochodzi kompatybilność z monitorami Ultrawide i Super Ultrawide (czyli 21:9 i 32:9) oraz, jakżeby inaczej, pełna kontrola za pomocą klawiatury i myszy.
Konfiguracja graficzna zostanie rozszerzona o parametry cieni i odległości, ale Rockstar wspomina również w opisie o wsparciu upscalingu w ramach Nvidia DLSS 3.7 i AMD FSR 3.0, a także o generowaniu klatek na sprzęcie Nvidia. Jeśli chodzi o zawartość, gra nie ma trybu online, ale potwierdzono już obecność DLC Undead Nightmare, historii zawartej i poza kanonem, która umieszcza Johna w centrum inwazji zombie.
Kiedy? 29 października. Teraz brakuje nam już tylko Bloodborne. Dawaj Sony, to nie jest takie trudne.