ReactOS: Historyczny „klon Windowsa” postępuje z nową wersją
ReactOS

Kiedy po raz pierwszy rozmawialiśmy o ReactOS, był to projekt, który miał już dziesięć lat na karku, prawdziwe świadectwo tytanicznej pracy, jaką podjęli jego twórcy: stworzenie systemu operacyjnego kompatybilnego z większością programów przeznaczonych dla Windowsa, open source, i to bez polegania na jądrze Linuxa. Po długiej hibernacji ReactOS otrzymał dwie aktualizacje w ciągu trzech miesięcy, a choć nadal jest to bardzo ostry alfa, cieszy nas, że widać aktywność.

Pomyślmy przez chwilę: do czego właściwie używamy Windowsa? Obecna strategia Microsoftu wyraźnie dąży do przekształcenia systemu w platformę połączonych usług, ale jeśli użytkownik nie widzi wartości w tych usługach… to co? Pierwszym skojarzeniem jest jego kompatybilność. Globalny udział Windowsa w rynku, uwzględniając wszystkie wersje, utrzymuje się na przerażających 90 procentach. Jeśli ktoś pisze program i chce dotrzeć do jak największej liczby użytkowników, priorytetem nadal jest Windows (czego lepszym dowodem niż malware?). A co, gdyby można było korzystać ze wszystkich tych programów dla Windowsa, „bez” Windowsa? Cóż… technicznie „już jest” to możliwe, dzięki pracy projektu Wine w Linuksie. Jednak Wine to warstwa zgodności, a nas tu interesuje pełny zamiennik Windowsa. Tę rolę ReactOS stara się odgrywać od ponad dwudziestu lat.

ReactOS: Historyczny „klon Windowsa” postępuje z nową wersją
SimCity 3000 w ReactOS 0.4

Tak, dwadzieścia lat. W 1996 roku zaprezentowano go jako klona Windows 95, dwa lata później przyjął nazwę ReactOS, a od tego czasu to walka z prądem. Przez ponad osiem lat pozostawał w wersji build 0.3.x, dodając nowe funkcje w każdej odsłonie, ale w listopadzie 2014 roku zniknął z radarów. Na szczęście w lutym tego roku ReactOS zdołał przeskoczyć do wersji 0.4.0, wciąż w profilu alfa, z krytycznymi elementami, takimi jak obsługa odczytu NTFS, solidniejsza kompatybilność WiFi, lepszy dźwięk i możliwość instalacji na maszynach wirtualnych. Trzy miesiące później pojawiła się wersja 0.4.1, która poprawia wykrywanie dysków i obsługę USB.

Będę szczery: ReactOS być może nigdy nie osiągnie poziomu kompatybilności Windowsa, choć wszystko zależy od potrzeb każdego użytkownika. Oczywiście trzeba też wziąć pod uwagę sprzęt, a jak widziałem na niektórych filmach, wiele komputerów nie wie, co zrobić z ReactOS… ale jeśli masz trochę czasu, myślę, że mógłbyś sam poeksperymentować. Osobiście mam nadzieję, że ReactOS nie zatrzyma się na zwykłym półrocznym pchnięciu i zobaczymy więcej aktualizacji.

Oficjalna strona i pobieranie: