Jeśli złe wiadomości z całego świata i inwazja sztucznej inteligencji nieco cię nudzą, pamiętaj, że nigdy nie jest złym pomysłem spojrzeć w górę. W pozostałej części XXI wieku będziemy świadkami kilku niesamowitych wydarzeń astronomicznych, a nawet unikalnych w „ludzkiej skali”. Dziś wymienimy siedem z nich, z których trzy nastąpią w tej samej dekadzie…
Październik 2023: „Pierścień Ognia”
Już 14 października większość obu Ameryk będzie mogła obserwować obrączkowe zaćmienie Słońca. Co oznacza „obrączkowe”? Że pozorna średnica Księżyca będzie mniejsza niż Słońca, tworząc „Pierścień Ognia”, który otoczy naszego satelitę. Stany Zjednoczone i Meksyk będą najlepszymi miejscami do jego obserwacji, ale Ameryka Środkowa, Wenezuela, Kolumbia i Brazylia również będą mogły cieszyć się tym wydarzeniem.
Kwiecień 2029: Apofis nas odwiedza
„Jaffa, Kree!”... (przepraszam, to była pomyłka). Asteroida 99942 Apofis zawładnęła mediami po jej odkryciu w 2004 roku, a wstępne obliczenia dawały jej 2,7 procenta szans na uderzenie w Ziemię 13 kwietnia 2029 roku. Nowe badania wykazały, że to uderzenie nie nastąpi, ale tego dnia odległość między Apofis a powierzchnią Ziemi wyniesie zaledwie 31 600 kilometrów. Przy jasności 3,1 asteroida będzie widoczna w Europie, Afryce i zachodniej Azji.
Czerwiec 2029: „Krwawy Księżyc”
**26 czerwca 2029 roku** będziemy świadkami całkowitego zaćmienia Księżyca. Przy szacunkowej jasności 1,84 i czasie trwania przekraczającym 100 minut będzie to najdłuższe i najciemniejsze zaćmienie Księżyca w XXI wieku. Jednym z efektów wizualnych zaćmienia jest to, że Księżyc stanie się czerwony lub „głęboko pomarańczowy” w punkcie maksymalnym, stąd pochodzi określenie „Krwawy Księżyc”. Optymalnym regionem do jego obserwacji będzie Ameryka Południowa.
Wrzesień 2040: Parada planet
5 maja 2000 roku miało miejsce fantastyczne ustawienie planet, w którym uczestniczyły Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn... a którego nikt nie mógł zobaczyć (poza ekspertami), ponieważ Słońce było po środku. Na szczęście NASA mówi nam, że będziemy mieć rewanż 8 września 2040 roku. W tej syzygii znajdą się Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn i Księżyc w kształcie sierpa. Wyobrażam sobie, że przepowiednie końca świata (tak, kolejne) nie będą kazać na siebie czekać...
Grudzień 2052: Najbliższy superksiężyc stulecia
Termin „superksiężyc” został nadużyty i wyolbrzymiony przez media, ale technicznie to nic innego jak pełnia Księżyca zbiegająca się z perygeum, czyli punktem jego eliptycznej orbity najbliższym Ziemi. W najlepszym przypadku Księżyc wydaje się o 14 procent większy i o 30 procent jaśniejszy, a to nastąpi 6 grudnia 2052 roku, kiedy znajdzie się mniej niż 356 500 kilometrów od Ziemi.
Lipiec 2061: Kometa Halleya wraca do domu
**Kometa Halleya** ma tę szczególną cechę, że jest jedyną kometą widoczną gołym okiem z Ziemi, która może pojawić się dwukrotnie w ciągu ludzkiego życia. Jej ostatnia wizyta miała miejsce w 1986 roku, więc trzeba będzie poczekać do 28 lipca 2061 roku, aby osiągnęła peryhelium i wpadła z pozdrowieniem. Osobiście może mnie już nie być na tym świecie, kiedy Halley wróci, ale nadzieja nigdy nie umiera...
Marzec: Gwiazda Północna i biegun północny się zrównają
**Polaris** jest również znana jako „Gwiazda Północna”, ale to określenie nie jest do końca poprawne. Z powodu ruchów osi Ziemi gwiazdy nie są „stałe” na niebie, a Polaris znajduje się w cyklu trwającym prawie 26 000 lat, który przybliża ją i oddala od bieguna północnego. W 2018 roku Polaris znajdowała się 0,66 stopnia od bieguna obrotu, ale osiągnie najbliższy punkt 24 marca na początku XXII wieku, kiedy znajdzie się 0,45 stopnia od północnego bieguna niebieskiego.