Rok 1993. Czechosłowacja przestawała istnieć, na World Trade Center doszło do pierwszego zamachu, w kinach debiutował Jurassic Park, a Endeavour poleciał w kosmos, by naprawić wadę optyczną teleskopu Hubble'a. W tym samym roku sieć kawiarni Starbucks stawiała pierwsze kroki, by stać się światowym gigantem. Czy wyobrażasz sobie zamawianie kawy w sklepie Starbucks w 1993 roku? Ten dziesięciominutowy film rozwieje wszelkie wątpliwości…

Z otwarciem pierwszego sklepu międzynarodowego w 1987 roku i debiutem na giełdzie w '92, Starbucks przygotowywał się do podboju świata, jedna latte na raz. Z pewnego punktu widzenia trudno w to uwierzyć. Sieć kawiarni jako światowa marka? Ponad pięć tysięcy filii w Chinach? Tak, to wszystko prawda, ale zostawmy teraźniejszość firmy na inną okazję. Dziś interesuje nas jej przeszłość… i doświadczenie zamawiania kawy w Starbucks w 1993 roku.

Zamawiając kawę w Starbucks… w 1993 roku
Zamawiając kawę w Starbucks… w 1993 roku

10 minut w kawiarni Starbucks w 1993 roku

Niestety nie mamy danych o dokładnej lokalizacji sklepu (wiemy, że to Seattle) ani o tym, czy nadal istnieje, ale możemy wyciągnąć inne szczegóły. Pierwsze ujęcia sugerują, że jest to zimna pora roku (mimo niektórych napojów podawanych z lodem), a opis filmu opublikowanego przez Vampire Robot wspomina o Eggnog Latte. Ten wariant został wycofany z menu w kilku regionach w zeszłym roku i był bardzo popularny w okolicach Bożego Narodzenia.

Tempo w sklepie wydaje się nieco intensywniejsze niż zwykle, a osobiście powiem, że cała strefa serwisowa wygląda na znacznie bardziej chaotyczną. Kolejnym szczegółem jest to, że ludzie płacą wyłącznie gotówką (wyobrażam sobie, że próba użycia karty w Starbucks w 1993 roku sprawiła, że wyglądałeś jak kosmita). Nie trzeba dodawać, że nie widać też laptopów, a WiFi stało się rzeczywistością dopiero w 1997 roku, wraz z pierwszą wersją protokołu 802.11. Oficjalne wprowadzenie WiFi w Starbucks sięga 2002 roku… i trzeba było za nie płacić w tamtych czasach.