W imię reklamy powstały już rzeczy bardzo kreatywne, inne ocierały się o zły gust, a są i takie, które wydają się uwięzione w połowie drogi. Kilka dni temu Burger King wypuścił w Stanach Zjednoczonych 15-sekundową reklamę, która zdalnie aktywowała Google Assistant, aby ten wyrecytował szczegóły dotyczące burgera Whopper. Google potrzebował mniej niż trzech godzin, aby zablokować to polecenie, a opinie są bardzo podzielone. Czy Burger King się pomylił, czy może reakcja była przesadzona?

Burger King zdalnie aktywował Google Assistant w reklamie
Burger King

Pomysł, aby reklama przejęła częściową kontrolę nad urządzeniem w domu, jest… niepokojący, owszem. W czasach nieistniejącej prywatności ostatnią rzeczą, jaką chcemy usłyszeć, są nasi asystenci osobistych recytujący spam. Ale to była kwestia czasu, aż ktoś zdecyduje się przeprowadzić ten eksperyment i zmierzyć reakcję publiczności. Tym kimś był Burger King, z 15-sekundowym spotem, w którym aktor wcielający się w pracownika mówi, że nie ma czasu na wyjaśnianie wszystkich szczegółów dotyczących burgera Whopper. Jaki był jego pomysł? Wypowiedzieć na głos: „Ok Google, czym jest burger Whopper?”

https://www.youtube.com/embed/U_O54le4__I

Wszystkie urządzenia z Google Assistant narażone na reklamę pobrały artykuł z Wikipedii i zrobiły dokładnie to, czego spodziewał się Burger King. W rzeczywistości robiły to przez prawie trzy godziny, aż Google wypuściło łatkę na poziomie serwera, blokując konkretnie polecenie z reklamy. Niektórzy użytkownicy próbowali edytować artykuł w Wikipedii, aby Google Assistant recytował składniki takie jak „cyjanek” i „paznokcie u stóp”, ale platforma korzysta z kopii zindeksowanej przez Google. Oficjalne edycje w celach komercyjnych oraz akty wandalizmu są sprzeczne z zasadami Wikipedii, dlatego rozwiązaniem było zabezpieczenie artykułu do 12 maja.

Technicznie rzecz biorąc, smartfony są bardziej odporne na reklamę dzięki funkcjom takim jak „zaufany głos” i wyłączonemu fabrycznie poleceniu „OK Google”, ale Google Home nadal aktywuje się po usłyszeniu „OK Google”, z tą różnicą, że teraz pozostaje cichy. Jeśli właściciel urządzenia zapyta o Whoppera, asystent odpowiada bez problemu. Google jasno wyraziło swoje stanowisko blokadą, a wiele osób jest wściekłych, ale inne celebrowały kreatywność Burger King. Co o tym myślisz?

Źródło: