Czy warto kupować produkty „refurbished”?
Kupowanie produktów „refurbished”

„Caveat Emptor”. „Niech kupujący ma się na baczności”, zgodnie z najpopularniejszymi tłumaczeniami. W erze e-commerce i astronomicznych cen, nie brakuje użytkowników szukających zniżek, a kategoria „refurbished” czy „odnowiony” zyskuje na popularności.

Co więcej, niektóre firmy już sprzedają produkty w tej linii, ale w powietrzu wisi pytanie: jak dobra jest ich dbałość o szczegóły? Steve Porter z kanału TronicsFix często przygląda się ofertom refurbished i w wielu przypadkach „odnowienie” jest czysto wirtualne…

Ogólnie rzecz biorąc, produkt odnowiony lub „refurbished” został uznany za wolny od wad i gotowy do działania. Ten szczegół pozwala na utworzenie kategorii równoległej do produktu „używanego”, który może być sprzedawany w celu pozyskania części zamiennych lub naprawy.

Jednak mikroświat „refurbished” obejmuje również próbki, dema, produkty ekspozycyjne, zwroty wszelkiego rodzaju, darowizny i nadwyżki magazynowe.

Wielu użytkowników zgłaszało zakup produktów praktycznie nowych jako „refurbished”, ponieważ otrzymywali minimalne modyfikacje (na przykład wymianę oryginalnego pudełka, które zostało uszkodzone), albo były one zwracane jeszcze z plombą bezpieczeństwa… ale istnieje „ciemna strona” pełna produktów, które nie mają nic wspólnego z „refurbished”.

Przetarcie obudowy szmatką to za mało, a w środku mogą znajdować się koszmary, które wkrótce doprowadzą do awarii. Dlaczego?

Ekonomia elektroniki „odnowionej”

Steve z kanału TronicsFix badał oferty refurbished wielu firm i niezależnych sprzedawców online, a jego wniosek jest taki, że bardzo trudno zarobić pieniądze, jeśli ktoś poświęca cały swój czas na proces czyszczenia i renowacji, którego potrzebuje każdy produkt.

Na przykład PlayStation 4 jest znacznie bardziej skomplikowaną konsolą, niż się wydaje. Oprócz ogólnego czyszczenia, którego wymaga (jeśli się zastanowić, nawet PS4 Slim ma już siedem lat na karku), musimy również sprawdzić stan wentylatora, zasilacza, rolek napędu optycznego i pasty termoprzewodzącej.

Średnio TronicsFix potrzebował około godziny na odnowienie PlayStation 4, nie licząc późniejszych testów. To po prostu zbyt dużo czasu poświęconego jednej konsoli, dlatego większość sprzedawców „refurbished” będzie starać się iść na skróty.

Oczywiście wszystko zależy od ostatecznej opinii użytkownika o produktach odnowionych… i od ceny. Jeśli liczba jest wystarczająco dobra, myślę, że znajdą się ludzie gotowi pokonać tę „ostatnią milę”, ale ryzyko fałszywego „refurbished” nie jest zerowe… co prowadzi nas z powrotem do początku tego artykułu: „Caveat Emptor”, „Niech kupujący ma się na baczności”.