Świat stał się znacznie mniejszy, niż sobie wyobrażamy. Jeśli jakieś wydarzenie zostanie zarejestrowane za pomocą urządzenia mobilnego, najprawdopodobniej w ciągu kilku minut stanie się wirusowe. Jednak dawna prasa nie miała tego przywileju. Przekazywanie wiadomości za pomocą niestabilnych telefonów było skomplikowanym zadaniem, a zdjęcia musiały podążać tradycyjną drogą, ale w latach 30. pojawiła się koncepcja Wirephoto. Dzięki tej nowej technologii transmisja zdjęć przez linie telefoniczne zrewolucjonizowała dziennikarstwo…
Dziś fotograf potrzebuje jedynie podstawowego połączenia internetowego oraz urządzenia mobilnego lub komputera, aby wysłać swoje obrazy na drugi koniec świata. Ale historia wyglądała zupełnie inaczej na początku ubiegłego wieku. Koperta ze zdjęciami wysłana pocztą mogła dotrzeć od dwóch do czterech dni w najlepszym razie, a w najgorszym zaginąć na zawsze.
Potrzeba publikowania wiadomości „jak najszybciej” była dla gazet absolutna (i nadal jest), ale zdjęcia stanowiły wąskie gardło… aż do pojawienia się Wirephoto. Jako spadkobierca Telediagraph zaprojektowanego przez Ernesta A. Hummela, system Wirephoto rozwinął się w połowie 1930 roku, umożliwiając transmisję zdjęć za pośrednictwem telefonu. Jego sukces zapoczątkował prawdziwy wyścig technologiczny, aby obniżyć koszty, poprawić przenośność sprzętu i zwiększyć szybkość wysyłki. Chcesz zobaczyć to w akcji…?
Wirephoto: Przesyłanie zdjęć przez telefon w latach 30.
Film „Spot News” z 1937 roku pokazuje dramatyzację systemu Wirephoto i tego, jak prasa mogła w ciągu kilku minut uzyskać to, co wcześniej zajmowało dni. Przenośne urządzenie (zamontowane w ciężarówce) podjeżdża do słupa telefonicznego, aby nawiązać i wynegocjować połączenie. Zdjęcie jest przetwarzane w ciężarówce i umieszczane na cylindrze w celu transmisji.
Transmisja odbywa się jedna linia na raz. Zdjęcie obraca się wraz z cylindrem, podczas gdy wiązka światła jest na niego skupiona. Światło skanuje zdjęcie od góry do dołu, ale cylinder również przesuwa się w bok, umożliwiając pokrycie całej powierzchni. Światło przechodzi przez system wzmacniający i trafia na ogniwo fotoelektryczne. Ogniwo rejestruje zmiany natężenia światła, a te zmienne są przekształcane w sygnał możliwy do przesłania linią telefoniczną.
Po drugiej stronie sygnał jest podawany do systemu odbiorczego wyposażonego w lampę neonową (która reaguje znacznie szybciej na zmiany elektryczne), a z pewnego punktu widzenia światło lampy naświetla negatyw umieszczony na cylindrze o tych samych wymiarach i parametrach obrotu co oryginał. Reszta to kwestia przetworzenia negatywu w tradycyjny sposób i przygotowania obrazu do ogólnej dystrybucji.
Aby wyjaśnić proces w bardziej swobodny sposób, film przedstawia demo z użyciem sznurka nawiniętego na dwa cylindry, z fantastycznymi rezultatami. Ale najbardziej imponujące w tym wszystkim jest jego analogowy charakter: nie ma tu żadnego cyfrowego protokołu ani negocjacji. Niestety, film nie zdradza szczegółów na temat synchronizacji cylindrów, ale nie ma wątpliwości, że Wirephoto działał znakomicie przez dziesięciolecia. Associated Press poświęciła temu rozwiązaniu cały artykuł z okazji 85-lecia i nie możesz go przegapić.