Rok był 1996. Większość społeczeństwa wciąż nie znała pojęcia „Internet”, ale bardziej doświadczeni użytkownicy mieli Usenet. To wtedy setki dziwnych wiadomości zaczęły zalewać niektóre grupy dyskusyjne. Żadna z nich nie miała sensu, a użytkownicy początkowo myśleli, że to spam, ale łączyły ich trzy słowa: Markovian Parallax Denigrate. Prawie ćwierć wieku później internet debatuje, czy jest tu zagadka do rozwiązania, czy też był to najlepszy akt trollingu w historii.
Dziwne żarty, zagadki, wielkie wyzwania przekraczające kontynenty i bariery kulturowe. Internet dał nam to wszystko i znacznie więcej… ale jaki był punkt wyjścia? Gdzie to się zaczęło? Kto był pierwszy? Być może nigdy nie poznamy odpowiedzi z całą pewnością, niemniej jednak wiele strzałek wskazuje na Usenet. Rok? 1996. America Online od około trzech lat oferował dostęp do Usenetu w ramach swojego pakietu usług, wywołując słynny Wieczny Wrzesień w procesie. Ale to, co nas tu dzisiaj gromadzi, to nie rodzaj dostępu, ale wiadomości opublikowane 5 sierpnia. Chaotyczne, absurdalne, bez sensu… i pełne tajemnic.
jitterbugging McKinley Abe break Newtonian inferring caw update Cohen
air collaborate rue sportswriting rococo invocate tousle shadflower
Debby Stirling pathogenesis escritoire adventitious novo ITT most
chairperson Dwight Hertzog different pinpoint dunk McKinley pendant
firelight Uranus episodic medicine ditty craggy flogging variac
brotherhood Webb impromptu file countenance inheritance cohesion
refrigerate morphine napkin inland Janeiro nameable yearbook hark
hem burette you'd dendrite versatec plot homologue Godwin barbarism
psychobiology perfuse macaque Serpens orthodox phycomycetes
coadjutor scriven supreme Coriolanus whish minim protrude cardamom
hyacinth wet shame habitant Somali bewitch intimal egghead nitrate
Dziś widzimy taki ciąg tekstu i pierwsze, co przychodzi nam do głowy, to sztuczna inteligencja przetwarzająca słowniki w locie, aby tworzyć „poezję”. Ale w tamtych czasach użytkownicy myśleli, że to spam. „Kampanie reklamowe” nie były niczym niezwykłym w Usenecie, a z biegiem czasu bombardowanie stało się prostsze.
Jednak te wiadomości miały coś… wyjątkowego. Trzy słowa, trzy wspólne elementy: Markovian Parallax Denigrate. To nasunęło możliwość, że wiadomości były dziełem anonimowego programisty eksperymentującego z łańcuchami Markowa, ale stary artykuł z 2012 roku sugeruje interwencję rzekomej szpiegi o imieniu Susan Lindauer.
Nazwisko Lindauer pojawiło się ze względu na nagłówek jednej z wiadomości, który zawierał imię „Susan L.” z adresem susan_lindauer@worf.uwsp.edu. Ale odrobina pracy detektywistycznej pozwoliła zlokalizować właścicielkę tego oryginalnego adresu, która w zasadzie zaprzeczyła jakiemukolwiek związkowi z wiadomościami. Najprawdopodobniej „scraper” pobrał setki adresów, aby wstrzyknąć je jako nadawcę i ukryć odpowiedzialnego, a hipotetyczna interwencja szpiega dodała jedynie odrobinę konspiracyjnego pieprzu do historii.
Ostatecznie odpowiedzi wciąż są przechowywane w samym Usenecie. W rzeczywistości Markovian, Parallax i Denigrate nie są najczęstszymi słowami w wiadomościach, a raczej „cindy” i „thimbu”, a reszta ma stosunkowo standardowy rozkład. Ponadto publikacja wiadomości była skupiona na siedmiu grupach dyskusyjnych, wszystkie poświęcone chrześcijaństwu, z wyjątkiem jednej, zajmującej się zgłaszaniem nadużyć w systemie.
Podsumowując… dowody sugerują, że Markovian Parallax Denigrate jest wynikiem trolla skupionego na spamowaniu chrześcijańskich grup Usenetu. Niewielu kwestionuje ten wniosek i szuka alternatyw dla pochodzenia tych wiadomości, ale tak działają teorie spiskowe: zawsze dochodzą do punktu, w którym same się napędzają.
Źródło: Barely Sociable na YouTube
https://old.neoteo.com/cicada-3301-el-misterio-mas-grande/