Temat prywatności w systemie Windows 10 jest kontrowersyjny od samego początku. Microsoft wielokrotnie grał kartą telemetrii, tłumacząc, że potrzebuje tych informacji, aby ulepszać system operacyjny, optymalizować jego funkcje i naprawiać błędy. Jednak skargi nigdy nie zniknęły całkowicie, a wraz z trwającym dochodzeniem Unii Europejskiej najlepszą drogą dla Redmond jest przejrzystość. Firma opublikowała ogromną ilość szczegółów na temat tego, co zbiera Windows 10, oraz zakresu poziomów diagnostyki.

Microsoft ujawnia szczegóły dotyczące danych zbieranych przez Windows 10
Windows 10

Aktualizacja Creators Update dla systemu Windows 10 została już pobrana przez wielu użytkowników, a pozostali otrzymają ją 11 kwietnia za pośrednictwem usługi Windows Update. Aktualizacja wprowadza wiele zmian i nowych funkcji, ale otrzymała również modyfikacje niskiego poziomu, począwszy od ilości telemetrii, którą gromadzi i wysyła na serwery Microsoftu. Ta decyzja wywołała (i nadal wywołuje) liczne protesty w sieci, a Redmond uparcie broni swojego nieszkodliwego zastosowania. Oczywiście konsumenci nie zgadzają się z tym punktem widzenia, a spór trafił do Grupy Roboczej Art. 29 Unii Europejskiej, która uważa zmiany w Windows 10 za niewystarczające. Innymi słowy, Microsoft musi trochę opanować sytuację i postanowił uchylić rąbka tajemnicy na temat informacji zbieranych przez system operacyjny.

Nowe poziomy diagnostyki

Oprócz zaktualizowanej polityki prywatności i nowego menu, wraz z premierą Creators Update Microsoft ograniczył opcje telemetrii do dwóch: Podstawowy i Pełny. Wiceprezes Terry Myerson i dyrektor ds. prywatności działu Windows, Marisa Rogers, wyjaśnili w oficjalnym wpisie, że liczba zdarzeń rejestrowanych w trybie Podstawowym została zmniejszona o połowę. Mimo to, gdy przyjrzymy się dedykowanym artykułom, zauważymy, że liczba elementów dostępnych w profilu Podstawowym jest nadal ogromna. Microsoft potrzebował ponad 30 tysięcy słów, aby opisać każdą akcję.

Microsoft ujawnia szczegóły dotyczące danych zbieranych przez Windows 10
Tak wygląda menu, gdy po raz pierwszy instalujemy system Windows 10 Creators Update.

Z kolei w profilu Pełnym znajdują się niepokojące punkty, takie jak tytuły stron internetowych, adresy URL, tekst wpisywany w pasku adresu i polu wyszukiwania, czy identyfikator przeglądarki.

Microsoft ujawnia szczegóły dotyczące danych zbieranych przez Windows 10
A tak zobaczą to ci, którzy dokonają aktualizacji.

Chociaż bardzo ważne jest, aby Microsoft udostępnił użytkownikom wszystkie te informacje i aby parametry prywatności w systemie operacyjnym były jaśniejsze, odczucie jest takie, że nie naprawia to sedna problemu. Program Insider powinien wystarczyć do zbierania telemetrii, a opcje, które ją ograniczają lub całkowicie wyłączają, pojawiają się tylko w specjalnych wersjach Windows 10, takich jak Enterprise i Education. Oczywiście Google i Facebook również prowadzą podobną zbiórkę danych, ale tym razem chcemy, aby Microsoft był wyjątkiem, a nie częścią reguły.

Oficjalne ogłoszenie: