Niewiele więcej można dodać do serii DOOM w dzisiejszych czasach. Klasyczne wersje są niezapomniane, podczas gdy nowe wydanie od Bethesdy zostało podzielone na dwie części z bardzo solidną kampanią i trybem multiplayer, który lepiej zapomnieć. Ale historia DOOM-a to nie tylko „krew i akcja”. Z biegiem lat stał się płótnem dla tysięcy modderów, których dzieła wahają się od czysto zabawnych po najbardziej dziwne i absurdalne, jakie możemy sobie wyobrazić…
Co się dzieje, gdy mod ma potencjał, by przewyższyć oryginalną grę, na której jest oparty? Najczęściej przekształca się w niezależną grę. Jeśli istnieje tego doskonały przykład, to jest nim Defense of the Ancients, który zaczynał jako mod multiplayer do Warcraft III, a stał się e-sportem dzięki Dota 2, z milionami fanów, milionami dolarów na turniejach… a nawet przypadkami dopingu za pomocą Adderallu. Ale to historia na inny czas.
Wróćmy do modów, do ich różnorodności, do czasu, jaki poświęcają ich twórcy, i do umiejętności, które zdobywają przy każdym projekcie. Z wielu powodów seria DOOM jest jednym z ulubionych miejsc modderów do tworzenia samodzielnych poziomów, pełnych konwersji, a nawet nieoczekiwanych żartów. Czy masz gdzieś kopię DOOM-a, DOOM 2, Zandronum, ZDOOM lub GZDOOM (ich najpopularniejsze porty)? Jeśli tak, musisz wypróbować przynajmniej jeden z tych modów:
Brutal Doom
Szaleństwem byłoby tworzyć listę modów do DOOM-a i pominąć Brutal Doom. Jak sama nazwa wskazuje, to DOOM… tylko bardziej brutalny. Krew, wnętrzności, eksplozje, wnętrzności, egzekucje… czy już wspominałem o wnętrznościach? Według samego Johna Romero, Brutal Doom zniszczyłby „przemysł gier wideo” w 1993 roku. Wielu z nas poznało DOOM-a, sterując marines i ze strachem eksplorując każdy kąt. Brutal Doom pozwala ścinać potwory gołymi rękami. Och, zapomniałem: ma wersję inspirowaną Doom 64.
Sonic Robo Blast 2
Zaraz, co ma wspólnego Sonic z Doomem? Nic. Wszystko. Dzięki magii modów obie odpowiedzi są poprawne. Zgodnie z oficjalną stroną (tak, mod ma oficjalną stronę) Sonic Robo Blast 2 to „fangame” stworzony na bazie zmodyfikowanej wersji Doom Legacy, który zawiera dość rozbudowaną grafikę 3D i wszystko, czego można oczekiwać od gry o Soniku. Mod ma gotowy instalator i wciąż jest w fazie rozwoju.
Ghostbusters Doom
Ghostbusters Doom pamiętam… nie tylko dlatego, że to Ghostbusters, ale też dlatego, że pisałem o nim kilka lat temu. Ten mod, a raczej „pack poziomów”, łączy elementy zarówno pierwszego, jak i drugiego filmu. Niestety nigdy nie został ukończony, a ostatnia aktualizacja na oficjalnej stronie miała miejsce prawie dwanaście lat temu, ale pliki wciąż tam są. Jeśli chcesz trochę klasycznych Ghostbustersów, zanim rozczaruje Cię nowym filmem, wiesz, co robić.
Batman Doom
Robiąc trochę miejsca dla postaci z komiksów, trafiamy na samego Batmana w modzie o nazwie Batman Doom. Uważany za „najlepszy WAD 1999 roku”, Batman Doom adaptuje wszystkie zasoby silnika do stylu gry, jakiego można się spodziewać, wcielając się w Mrocznego Rycerza: więcej skradania, nieśmiercionośna broń (w końcu Batman nie zabija) i zero krwi. Wymaga specjalnej łatki w ZDOOM, a mimo to trzeba trochę ubrudzić ręce.
Void
Ma prawie trzynaście lat, jeśli wierzyć oficjalnym informacjom. Dla jednych to arcydzieło, inni uznali go za „nudny”, ale jedno trzeba przyznać: Void doskonale wykorzystuje tekstury i efekty wizualne, zapożyczając niektóre linie dźwiękowe z Half-Life. Właściwie można powiedzieć, że Void jest inspirowany Half-Life, choć żaden Gordon Freeman nas tu nie uratuje…
Fistful of Doom
Daleki Zachód. Źli, brudni i spragnieni krwi faceci. Ty, „ten dobry”, strzelasz na wszystkie strony. Kiedy spaghetti western spotyka DOOM, efektem jest właśnie „Fistful of Doom”, mod, który sprawi, że poczujesz się jak niezapomniany Clint w „Za garść dolarów”. Muzyka, charakterystyczny huk wystrzałów, konie, sępy… brakuje tylko, żeby jakaś „tumbleweed” (rodamundos, alicornio itd.) przetoczyła się po ekranie.
The Sky May Be
Absolutne szaleństwo. Ekstremalny delir. Skutek uboczny silnych kwasów. Wszystko naraz. Przyznamy, że nic nie rozumiemy. The Sky May Be miał być czymś „całkowicie innym” niż mody istniejące w tamtym czasie, i bez wątpienia mu się to udało, bo nie widzimy w tym ani rymu, ani racji. Latające klocki Lego, komunikaty błędów Windowsa na ścianach, ataki, które mogą Cię zabić nawet w trybie Boga, dźwięki z filmu Zardoz… już mnie głowa boli.
Doom Raider
https://www.youtube.com/embed/_UnZr_pjLhoOpierając się na innym wielkim klasyku, jakim jest oryginalny Tomb Raider, Doom Raider umieszcza gracza w dziwnej ruinie łączącej trochę stylu Majów z trochę egipskim, pełnej pułapek i „duchów”, które trzeba zniszczyć. Jednym z najciekawszych detali w Doom Raider jest „dual wield” pistoletów… co z praktycznego punktu widzenia oznacza karabin maszynowy. A kiedy mówię „pełna pułapek”, nie przesadzam.
Cyberdreams
Wyobraź sobie, że musisz rozwiązać zagadkę, aby przejść do następnego poziomu, podczas gdy Cyberdemon próbuje użyć swoich rakiet jak czopków, żeby włożyć je „wiesz gdzie”. Żadnej presji! Tak właśnie proponuje Cyberdreams… na początku. W miarę postępów rośnie zarówno złożoność zagadek, jak i liczba Cyberdemonów, a my stajemy się bardziej zależni od zaawansowanych technik, w tym telefraggingu. Dodatkowy szczegół? Mod powstał w Hiszpanii.
Seinfeld: El departamento de Jerry
Panie i panowie, w tym miejscu rzucamy ręcznik. Niewielu wątpi w ogromną popularność Seinfelda (mimo że to sitcom, który rozpoczął się w latach 80.), ale to, że ktoś poświęcił ponad sto godzin pracy, aby odtworzyć mieszkanie Jerry'ego w Doom 2, to… nie wiem. Potrzebuję pomocy. Oddanie? Fanatyzm? Za dużo wolnego czasu? Fani serialu nie mogą przegapić tego moda. A ci, którzy go nienawidzą, mają możliwość postrzelania do postaci…
I tak docieramy do końca. Oryginalny DOOM ma ponad dwadzieścia lat, a jego nowa wersja z pewnością przyciągnie nowe pokolenie fanów, ale jego mody nie tylko wytrzymują próbę czasu, ale w wielu przypadkach wciąż otrzymują aktualizacje. Wyjątkowa społeczność graczy.