Jednym z najskuteczniejszych sposobów na poruszenie naszych wnętrzności, jakim dysponują mistrzowie literatury i filmu, jest wykorzystanie potworów o pewnych ludzkich cechach, które pozostają „w połowie drogi” Od Frankensteina i Wyspy doktora Moreau do Ksenomorfów i Yautji, koncepcja ta była adaptowana i przekształcana bez zmęczenia, ale niektórzy artyści potrafią nadać jej bardziej „namacalną” formę. Laira Maganuco osiągnęła ten cel swoją serią świń, gryzoni, jaszczurek i kleszczy z ludzką skórą i twarzami... wyjętych z naszych najgorszych koszmarów.
Opis na jej koncie na Instagramie mówi wszystko: „Lubię rzeczy makabryczne i hybrydowe stworzenia. A ty?” Reszta to festiwal potworów, deformowanych płodów, zmutowanych roślin z ludzką skórą, dzieci-świń, wyniszczonych starców, a od czasu do czasu nawiązanie do Dobby'ego z Harry'ego Pottera. Jej praca przypomina mi też psa z ludzką twarzą z adaptacji z 1978 roku Inwazji porywaczy ciał.
Zgadzasz się? Zostaw komentarz, ale nie odchodź za daleko! Mamy dla ciebie stworzenia Izzy Medrano, przerażającą sztukę Trevora Hendersona, czystą bluźnierczość Paola Girardiego i koszmary Maxim Verehina.
(Przyp. red.: Semi-NSFW, genitalia. Wszystko w ujęciu artystycznym, ale wiemy, że niektóre środowiska nie są zbyt tolerancyjne...)