Nintendo 64 Portable: Jak zbudować przenośną konsolę Nintendo 64
N64

Ben Heck jest dobrze znany w sieci ze swoich projektów elektronicznych, modyfikacji konsol i głośnych napraw, takich jak ta, którą przeprowadził na Nintendo PlayStation. Jednak w lutym ponownie zmierzył się ze swoim osobistym Moby Dickiem: przenośną Nintendo 64. Po napotkaniu kilku trudności technicznych Heck został zmuszony do wstrzymania projektu, zebrania pomocy od kolegów i przegrupowania się. Prawie siedem miesięcy później Heck dostał swoją szansę na rewanż.

Niektórzy konsole do gier są bardzo tolerancyjne, jeśli chodzi o modyfikacje. Wymiana obudów, przesuwanie złączy, rozszerzanie oryginalnych specyfikacji, miniaturyzacja... to nie są proste projekty, ale zwykle kończą się sukcesem. Jeśli jednak istnieje konsola, która bezlitośnie to wszystko łamie, to jest to Nintendo 64. System został uznany za arcydzieło inżynierii, prawdziwy koszmar, i jedno i drugie jednocześnie. Ben Heck wie o tym bardzo dobrze i starał się odłożyć na ostatni moment jedną z najczęstszych próśb swojej publiczności: przenośną Nintendo 64.

Jego nowa przygoda rozpoczęła się w lutym i prawdę mówiąc, nie poszła mu najlepiej. Za każdym razem, gdy próbował zmodyfikować gniazdo dla pakietu Expansion Pak, jego konsole odpadały. Do tego doszły poważne problemy z temperaturą, ponieważ wszystkie chipy Nintendo 64 wymagają radiatorów. Projekt został wstrzymany, a jego obserwatorzy wyrazili różne poziomy rozczarowania na YouTube. Heck wykorzystał ten czas na kontynuowanie innych projektów i zdobycie więcej informacji od przyjaciół i kolegów z doświadczeniem w moddingu Nintendo 64. Po rozwiązaniu problemów z Game Pak (impedancja i terminacja pamięci RDRAM) oraz stworzeniu radiatora opartego na bloku aluminiowym, udało mu się kontynuować resztę.

Końcowy efekt jest zdecydowanie satysfakcjonujący, dzięki zastosowaniu oprogramowania do projektowania, cięć laserowych i drukarek 3D. Ale jeśli ktoś taki jak Ben Heck, mający dostęp do wszystkich tych zasobów, miał trudności z ukończeniem tego moda, myślę, że najlepiej zostać przy emulatorach i zachować oryginalny sprzęt w niezmienionym stanie. Jeśli znamy japońskiego giganta, to Nintendo 64 Classic jest tuż za rogiem....