Oficjalna premiera Sega Game Gear miała miejsce w 1991 roku (w 1990 w Japonii) i od początku nikt nie wątpił w jej techniczną przewagę nad oryginalną Game Boy, ale publiczność nigdy nie odpowiedziała tak, jak spodziewało się Sega. Mimo to Game Gear stała się swego rodzaju zaległym długiem dla wielu entuzjastów, a jednym z nich jest Jeff Geerling, który przy pomocy kompletnego przeszczepu sprzętu i Compute Module 4 jako mózgu przekształcił uszkodzoną Game Gear w ostateczną retrokonsolę.
Historia mówi, że Sega Game Gear sprzedała się w nieco ponad dziesięciu milionach egzemplarzy w ciągu sześciu lat dostępności – to liczba szanowna… ale zdecydowanie niewystarczająca aby przeciwstawić się sukcesowi Game Boy. Game Gear zapłaciła cenę za swoją techniczną wyższość w postaci fatalnej żywotności baterii (trzy godziny na sześciu bateriach AA), większych rozmiarów, wyższej ceny na półkach, ograniczonego katalogu gier oraz szeregu akcesoriów, które zwiększały koszt pozostania w tym ekosystemie.
Jednak pragnienie posiadania zminiaturyzowanej Master System z kolorowym ekranem nigdy całkowicie nie zniknęło, a ci, którzy nie zdołali kupić Game Gear w latach 90., dziś próbują naprawić stare egzemplarze i spłacić ten dług (Game Gear Micro nigdy nie opuściła Japonii). Problem polega na tym, że Game Gear nie starzeje się dobrze. Prawie wszystkie cierpią na zniszczone kondensatory i zepsute ekrany, dlatego Jeff Geerling na YouTube postanowił pójść drogą kompletnego przeszczepu, za sprawą Zega Mame Gear.
Jak odbudować Sega Game Gear za pomocą Raspberry Pi
Zega Mame Gear jest dostępny na swojej oficjalnej stronie za 56 funtów, ale Jeff musiał zmierzyć się z trudnością, którą wielu z nas zna z autopsji: zdobycie Compute Module 4 w rozsądnej cenie. Właściwie otrzymał zestaw w pierwszych miesiącach roku i potrzebował całego tego czasu, aby zdobyć moduł.
Po kupieniu obudowy na eBayu i kilku zastępczych przycisków Jeff odkrył, że instalacja komponentów jest dość prosta (bez lutownicy) pomimo braku dokumentacji. Najbardziej skomplikowaną częścią (i na szczęście opcjonalną) jest nawiercenie obudowy w celu dodania dwóch dodatkowych przycisków w Game Gear. Osobiście... nie. Dopóki nie ma innej opcji, uważam, że te mody powinny być typu „no cut”, a lista gier emulowanych z dwoma przyciskami lub mniej wciąż jest ogromna (Game Gear, Master System, NES, Game Boy, Atari 2600, Commodore 64 itd.).
Na koniec Jeff ostrzega, że Zega Mame Gear nie jest idealny. RetroPie zawsze wymaga dodatkowych tweaks, a poza naturalną wydajnością, Compute Module 4 to zbyt duży sprzęt (wygenerował kilka alertów o zbyt niskim napięciu) dla zasilania tego moda. Model z serii Zero byłby znacznie bardziej odpowiedni w tej konfiguracji.