Użytkownicy Raspberry Pi wykazali się ogromną kreatywnością, jeśli chodzi o zasilanie swoich małych komputerów, ale ten najnowszy projekt wrzuca nas wprost do świata steampunku – i to nie tego „artystycznego” z przyklejonymi wszędzie trybikami, ale steampunku „prawdziwego i brudnego”. W projekcie wykorzystano maszynę parową podłączoną do silnika elektrycznego i regulatora, co pozwala uzyskać 5 woltów potrzebnych do uruchomienia Raspberry Pi Zero.
Chcesz poznać wszystkie szczegóły na temat maszyn parowych? Są do tego tutoriale na YouTube. A co z budową własnej maszyny parowej lub konserwacją istniejącej? Też znajdziesz tutoriale na YouTube. A jeśli chcesz użyć maszyny parowej do zasilania Raspberry Pi?… Cóż, zgadłeś. Od strony technicznej maszyna parowa może zasilić prawie wszystko, a jedyne, czego potrzebujesz, to „dopracować” system przekazywania energii. Użytkownik «Alexzpro» z forum «Svenska Elektronikforumet» zdecydował się użyć gumowej taśmy jako głównego paska, aby połączyć silnik elektryczny z wałem korbowym i kołem zamachowym.
W drugim filmie (dostępnym w źródle; mamy problemy z osadzeniem) widać, że silnik elektryczny bez większych trudności przekracza 13 woltów (maksymalnie 17 woltów, gdy maszyna parowa pracuje z pełną wydajnością), a napięcie jest regulowane do 5 woltów za pomocą układu L7805 i czegoś, co wygląda na ogromny bank kondensatorów. Para dostarczana do maszyny jest wytwarzana przez dwa palniki, które podgrzewają wodę w miedzianym kotle (lepiej widać to na pierwszym filmie powyżej). Wszystko, co wychodzi z maszyny po zakończeniu cyklu, to woda zmieszana z resztkami smaru, które można natychmiast wyczuć. Jedną z pierwszych rzeczy, jakich uczysz się o maszynie parowej, jest ogromna ilość smaru, jakiej wymaga.
Gdyby ktoś chciał obliczyć wydajność tej konfiguracji, prawdopodobnie otrzymałby liczbę poniżej 10 procent, i to nie byłoby wcale źle. Każdy plan zwiększenia wydajności podniósłby też złożoność maszyny, co nie ma sensu, gdy chce się tylko przekazać trochę energii do Raspberry Pi Zero. Ten projekt jasno pokazuje, że entuzjaści maszyn parowych są tam i robią wspaniałe rzeczy, a każdy, kto zdecyduje się zmoczyć nogi, znajdzie zabawki lub zestawy do złożenia.