Historia ludzkości pełna jest rzadkich książek, zarówno prawdziwych, jak i fikcyjnych. Od rękopisu Voynicha (który wciąż dzieli ekspertów) po słynny Necronomicon (cudowny wynalazek H.P. Lovecrafta), niektóre egzemplarze są po prostu nieodparte ze względu na otaczającą je tajemnicę lub makabryczny szczegół związany z ich wydrukiem. Jedną z takich książek jest «Sombras desde los Muros de la Muerte», napisana przez doktora Roberta M. Kedzie i wydrukowana w XIX wieku. Mówiąc wprost, jeśli ktoś dotknie jej bez ochrony, może umrzeć.
Bardzo nietypową praktyką przy oprawianiu książek jest tzw. bibliopegia antropodermiczna, która – jak sama nazwa sugeruje… wykorzystuje ludzką skórę. Niektórzy z naszych czytelników mogą pomyśleć, że trzeba być szalonym, aby zrobić taką książkę, ale do tej pory potwierdzono (różnymi technikami), że ponad tuzin książek ma na okładce ludzką skórę, w tym jeden egzemplarz pochodzący z XVI wieku.
Jest coś zdecydowanie fascynującego w pomyśle makabrycznej książki, zarówno pod względem treści, jak i oprawy. Sam fakt, że książki te zostały „przesiąknięte śmiercią”, umieszcza je w innej kategorii i niemal automatycznie czyni z nich przedmioty kolekcjonerskie. W tym duchu, co powiecie na książkę, która może zabić nieostrożnego czytelnika…?
Książka, która może zabić swojego czytelnika
«Sombras desde los Muros de la Muerte» to publikacja doktora Roberta M. Kedzie, który służył jako chirurg w Armii Unii podczas wojny secesyjnej, a następnie został profesorem chemii w tym, co obecnie jest Uniwersytetem Stanowym Michigan (MSU). Jednym z celów Kedzie było ostrzeżenie społeczeństwa przed zagrożeniami związanymi z arszenikiem, który przez dziesięciolecia był łączony z miedzią w celu tworzenia kolorowych tapet do dekoracji wnętrz.
Ten szczegół w pełni ujawnia naturę książki: jej strony są nasycone potencjalnie śmiertelnymi poziomami arszeniku, więc jej dotykanie wymaga rękawiczek, a najlepiej także ochrony dróg oddechowych. Jedną z (słusznych) hipotez Kedzie było to, że z czasem toksyczne tapety wytwarzają mikrocząsteczki kurzu, które mogą zatruwać całe rodziny przez dziesięciolecia… powoli.
W ramach swojej kampanii Kedzie stworzył w sumie sto kopii i rozesłał je do bibliotek publicznych w całym Michigan z dokładnymi instrukcjami, aby nigdy nie pozwalać dzieciom zbliżać się do książki. «Sombras desde los Muros de la Muerte» poświęca tekstowi zaledwie kilka stron, w tym cytat z Księgi Kapłańskiej 14:37, który mówi o „kwarantannie zarażonych domów”. Pozostałe 86 stron to nic innego jak próbki tapet pobrane od lokalnych sprzedawców.
Przesłanie Kedzie dotarło tak głęboko, że większość bibliotekarzy rozwiązała problem, niszcząc swoje kopie, a przetrwały tylko cztery egzemplarze. Dwa z nich pozostają w Michigan (jeden na MSU, drugi na Uniwersytecie Michigan), trzeci znajduje się w Szkole Medycznej Uniwersytetu Harvarda, a czwarty trafił do Narodowej Biblioteki Medycznej, która postanowiła ją zdigitalizować, aby każdy zainteresowany mógł ją przeglądać bez ryzyka.
Źródło: Atlas Obscura
Dostęp do książki: Kliknij tutaj