Włożenie dwóch elektrod do ziemniaka (czytaj: kartofla), aby zamienić go w baterię, to jeden z najstarszych i najprostszych eksperymentów, jakie można przeprowadzić, choć szczerze nie pamiętam, żeby ktoś zdecydował się dodać do tej konfiguracji superkondensator, cztery koła, tyle samo silników i sterownik, aby stworzyć autonomicznego ziemniaka. Nie trzeba dodawać, że ten projekt nie bije żadnych rekordów prędkości… ale działa.

Stwórz własnego autonomicznego ziemniaka
Autonomiczny ziemniak

Historia uczy nas, że ziemniak (lub kartofel, jak kto woli) przybył do Europy jako zwykła ciekawostka, ale z biegiem wieków jego prosta uprawa i niski koszt sprawiły, że jego popularność wzrosła, aż stał się podstawowym pożywieniem. Spowodowało to również, że ziemniak był odpowiedzialny za kilka kryzysów, na czele z Wielkim Głodem w Irlandii. Jednak to, co mamy tu dzisiaj, to bardziej radosne wykorzystanie ziemniaka, jeśli można tak powiedzieć. Po włożeniu pary elektrod ziemniak zamienia się w (bardzo) ograniczone źródło energii, ale wystarczające do zastosowań o niskim poborze mocy. Marek Baczynski postanowił pójść o krok dalej i dodać koła do projektu…

Efektem jest autonomiczny ziemniak. Potrzebuje około piętnastu minut, aby naładować wbudowany superkondensator, a gdy przekroczy pewne napięcie (2,85 V), pokonuje zadziwiającą odległość ośmiu centymetrów, czyli około siedmiu i pół metra dziennie. Oryginalny prototyp może poruszać się tylko w jednym kierunku, więc Baczynski zainstalował sterownik i kilka linii kodu, aby mógł wybierać, dokąd chce się udać. Reszta tej historii nie ma sobie równych. Najwyraźniej ziemniak lubił odpoczywać na słońcu. Baczynski przygarnął go jako zwierzątko domowe i nadał mu imię: Pontus.

Niestety, Pontus postanowił podążyć za swoim ziemniaczanym przeznaczeniem i skończył jako pieczony ziemniak, co bardzo mnie zasmuciło. Szczegóły techniczne dotyczące projektu można znaleźć na Reddit. Każdy, kto chciałby go odtworzyć, powinien poradzić sobie z tym stosunkowo łatwo. Osobiście nie mógłbym zrobić czegoś takiego jak Pontus, ponieważ zostałbym zniszczony przez jednego z moich kotów. (?)

Źródło: