Wiele wielkich osiągnięć, którymi cieszy się dziś ludzkość, zaczynało się od małych kroków, a jeśli przyjrzymy się z bliska pierwszej publicznej próbie systemu Hyperloop, z pewnością możemy ją określić mianem małej... całkiem małej. Firma odpowiedzialna za projekt, Hyperloop One, rozpędziła coś w rodzaju „sanek” od 0 do 180 kilometrów na godzinę w mniej niż dwie sekundy, co w istocie było wszystkim, co trwał eksperyment. Wkrótce ma się odbyć organizowany przez SpaceX wyścig kapsuł, ale jeśli jedyne, co mają do pokazania, to to... cóż...
Minęły prawie trzy lata od czasu, gdy Elon Musk przedstawił koncepcję Hyperloop, rewolucyjnego systemu transportu, który obiecuje maksymalną prędkość do 1200 kilometrów na godzinę w najlepszym przypadku. Połączenie Los Angeles z San Francisco w trzydzieści minut to nie lada zadanie (średnia dla samolotu pasażerskiego to 56 minut „w powietrzu”, jeśli wszystko pójdzie dobrze), zwłaszcza gdy dodamy do tego (oprócz oczywistych barier technicznych) te wszystkie szczegóły, które zwykle umykają specjalistycznym mediom, takie jak realny koszt, pozwolenia i kontrakty. Ale Hyperloop odbył swoją demonstrację... mniej więcej. Jedna z firm zdecydowanych podążać za pomysłem Muska, Hyperloop One, zabrała znaczną liczbę ludzi na pustynię w Nevadzie, aby byli świadkami pierwszej publicznej próby związanej z tą technologią.
https://www.youtube.com/embed/1e-Po9C8Kj8Tak, to wszystko. POAT, czyli skrót od „Propulsion Open Air Test” pokazał nam coś w rodzaju sań rozpędzonych do 180 kilometrów na godzinę w dwie sekundy. Silnik działa, sanie się ślizgają, a w zamkniętej rurze o niskim ciśnieniu teoretyczne 1200 kilometrów na godzinę „mogłyby” stać się rzeczywistością. Jednak w sieci są przekonani, że dział public relations Hyperloop One wykonał „zbyt dobrą” robotę. Porównania z „anemiczną kolejką górską” i „kolejnym maglevem” były nieuniknione. A szczegół, że nie ma nawet formalnego hamulca (to zadanie piasku, który widzimy lecący w filmie) w zasadzie przypieczętował ogólne odczucie.
Innymi słowy, Hyperloop zrobił pierwszy krok, ale „ekscytacja”, którą jego odpowiedzialni pielęgnowali do tej pory, została w Las Vegas na imprezie. Hyperloop One będzie miała kompletny prototyp przed końcem roku, co pozwoli na rozpoczęcie testów niskiego ciśnienia. To również oznacza budowę toru, a sądząc po tym, co widzimy na filmie, jest tam kilka rur. Konkurs organizowany przez SpaceX wciąż trwa, choć nie ma dokładnej daty (strona mówi tylko „lato 2016”), więc uważam, że magiczne słowo „Cierpliwość” pasuje tu idealnie.