Przenośna konsola Game Boy Color nigdy nie została uhonorowana żadną grą z serii Wolfenstein. Jednak modder postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i opracował grywalną wersję Wolfenstein 3D na Game Boy Color z wzmocnionym kartridżem.

Wolfenstein 3D na Game Boy Color ze wzmocnionym kartridżem
Wolfenstein 3D na Game Boy Color

Wydany w 1992 roku na MS-DOS, a później zaadaptowany na SNES, Mac OS, Jaguar, 3DO i Game Boy Advance (między innymi), Wolfenstein 3D wprowadził nas w czasy II wojny światowej, wcielając nas w rolę Williama "B.J." Blazkowicza, alianckiego szpiega, który musi uciec z nazistowskiej twierdzy, w której jest więziony. Tym razem modder o imieniu Anders Granlund zbudował grywalną wersję Wolfenstein 3D na Game Boy Color z wzmocnionym kartridżem. Aby dać pojęcie o stopniu trudności, Granlund zaprojektował i zbudował spersonalizowaną płytę z ARM do zasilania grafiki i włączył ją do kartridża.

Na oficjalnej stronie Granlunda można szczegółowo zobaczyć procedurę, którą przeprowadził (z filmami i zdjęciami), aby uzyskać grywalną wersję Wolfenstein 3D na Game Boya. Aby zrealizować projekt, Granlund użył płytki do programowania własnego EEPROM-u, a następnie zamówił spersonalizowaną płytę z pinoutami. Korzystając z nich, dodał procesor graficzny NXP wyposażony w ARM Cortex-M0 pracujący z częstotliwością 48 MHz. Ten układ jest oczywiście potężniejszy niż procesor Intel 386, który pierwotnie napędzał Wolfenstein na MS-DOS. Gdy wszystko zaczęło działać, Granlund zamówił kolejną spersonalizowaną płytę, łącząc swój oryginalny projekt z procesorem NXP.

Po kilku poprawkach wszystko zaczęło działać zgodnie z oczekiwaniami, zasilane wyłącznie bateriami Game Boy Color. Jest to piąta grywalna wersja Wolfenstein 3D na Game Boya, która działa niesamowicie dobrze na ekranie o rozdzielczości 160 x 144 pikseli, jak widać na filmie, chociaż na razie oferuje tylko trzy typy wrogów i dziesięć poziomów z pierwszego epizodu. To nie pierwszy raz, kiedy widzimy tego typu adaptacje; na początku roku użytkownik opracował Wolfenstein 3D w 600 liniach kodu w języku AWK, a stary Doom był uruchamiany w bardzo dziwnych miejscach, od kalkulatorów, przez bankomaty, po drukarkę, a nawet na Touch Barze nowego MacBooka Pro. I nie wspominając o tym, że Wolfenstein 3D został zaadaptowany na Game Boy Advance bezpośrednio z wersji na MS-DOS.