Betafy: platforma wspierająca rozwój oprogramowania beta
Betafy

Żadne oprogramowanie nie jest całkowicie wolne od błędów, a brak ochotników może zadecydować o tym, czy produkt trafi na rynek w solidnej formie, czy też o jego zniknięciu. Koncept „Early Access” odwołuje się do pragnień i portfeli potencjalnego użytkownika-gracza, aby tytuł czy aplikacja osiągnęły stabilną wersję w czasie. Jednak ogromna liczba porażek skłania do pytania, czy może warto „odwrócić równanie” – i właśnie na to stawia platforma Betafy, która oferuje łączenie programistów z ochotnikami i to, że ci ostatni otrzymują konkretne korzyści.

Zaczynam ten tekst od osobistej opinii, można powiedzieć – od uczucia. NeoTeo to miejsce informacji, specyfikacji, danych możliwie precyzyjnych. Gdybym chciał wyrażać swoje opinie, robiłbym to na prywatnym blogu lub koncie na Twitterze. Jednak sądzę, że wielu naszych czytelników podziela to samo uczucie, więc proszę o wybaczenie małej gwiazdki przy moim nazwisku: nie przepadam za Early Accessem. W ostatnich latach to, co wydawało się magicznym rozwiązaniem dla rozwoju oprogramowania i gier „indie”, stało się źródłem frustracji i rozczarowania. Oczywiście historia zna wielkie sukcesy oparte na Early Access, takie jak Minecraft, Don’t Starve, RimWorld, czy wspaniały Kerbal Space Program od meksykańskiego zespołu Squad, ale na każdą taką grę przypada dziesięć porażek. Rana po Spacebase DF-9 wciąż się nie zagoiła. Byłem bardzo zainteresowany grą We Happy Few, a po obejrzeniu 6 godzin gameplaya (takie rzeczy robi się przy bolącym uchu w weekend) znalazłem grę w 30 procentach. Po czterech miesiącach w Early Access i ogromnej ilości feedbacku od graczy remake Master of Orion ledwo osiąga siedem punktów. Jeśli bierzesz czyjeś pieniądze, ta osoba oczekuje „wartości” za swoje pieniądze. Ta zasada nie zmienia się w żadnych warunkach (przed ani po projekcie), a gdy tytuł w Early Access nie wywiązuje się z umowy, idea się załamuje. Coś jest nie tak.

Betafy: platforma wspierająca rozwój oprogramowania beta
Twój czas w projekcie w zamian za pewne nagrody. Jak ci to brzmi?

Betafy

To właśnie prowadzi mnie do platformy Betafy. Jak dokładnie działa? Jej celem jest łączenie startupów i beta testerów w bardziej spójny sposób. Startupy tworzą profil w Betafy, która analizuje ich potrzeby i na tej podstawie sugeruje odpowiednich testerów. Każdy startup następnie ocenia i zaprasza tych testerów, a jeśli ci się zgodzą i będą zainteresowani, dołączają do projektu. Z kolei beta tester tworzy profil w Betafy i przechodzi podobną analizę – platformy oferują wolontariuszom korzyści i wyłączne przywileje, takie jak zniżki na cenę finalnego produktu lub subskrypcję, funkcje premium, a nawet darmową licencję na program-aplikację-usługę. Na razie liczba projektów w Betafy nie sięga dwóch tuzinów, ale muszę przyznać, że wolontariat z nagrodami brzmi lepiej niż „zapłać mi 30 dolarów i pomóż mi zamienić ten szkielet programu w realną opcję”.

Coś, co muszę podkreślić w odniesieniu do Betafy, to fakt, że nie widziałem żadnej gry na liście projektów, ale parametry użytkowania nie są bynajmniej niekompatybilne. Betafy pozwala również na udział startupów, które mają już gotowy produkt na rynku i chcą zoptymalizować jego rozwój lub zwiększyć widoczność. Betafy udostępni SDK, które deweloperzy będą mogli wdrożyć (opcjonalnie). Na koniec – kampanie można oznaczać jako „prywatne”, a wtedy nie pojawią się na ogólnej liście. Będziemy obserwować Betafy przez pewien czas i sprawdzać, jak się rozwija.

Oficjalna strona: