Spróbuj na chwilę wyobrazić sobie swoją rutynę. Z czego się składa? Praca, sprzątanie, gotowanie, opieka nad zwierzętami, ćwiczenia? Czy udaje ci się zrobić wszystko, czy zawsze coś zostaje? Być może twój harmonogram jest zbyt napięty, ale istnieje też inna możliwość: potrzebujesz dodatkowego bodźca, dodatkowej nagrody za każdą ukończoną czynność. Zaprojektowana przez Mike'a Boyda „Caja de Dopamina” zmierza w tym kierunku: sześć celów dziennie, sześć przełączników i cel, aby wszystkie zmieniły położenie.
Przyznaję: nie jestem żadnym przykładem aktywności. Wręcz przeciwnie, są dni, kiedy nie chcę wychodzić z łóżka i wyobrażam sobie, że ciebie spotyka coś podobnego, zwłaszcza w czasie pandemii. Godziny ciągną się w nieskończoność, miesiące znikają, czas traci sens, a jakikolwiek pomysł na organizację ulatuje. Odkładamy, odkładamy i znowu odkładamy. Mistrzowie prokrastynacji… ale nie musi tak być, prawda?
Czego więc potrzeba? Jaka jest ta „iskra”? Wiele strzał wskazuje na dopaminę, członkinię tak zwanego „kwartet szczęścia”, obok endorfiny, serotoniny i oksytocyny. Małe nagrody, coś, co sprawi, że poczujemy ulgę i uśmiech. Czynność, którą można powtarzać dzień po dniu. Innymi słowy… pudełko z sześcioma przełącznikami.
Sześć zadań, sześć przełączników
Mike Boyd wyjaśnia to na swoim kanale. Przed snem zapisuje listę czynności, które planuje wykonać następnego dnia, a sześć z nich stało się dla niego podstawowym minimum: „Nakarmienie kota i opróżnienie zmywarki”, „prysznic-szczoteczka-nić dentystyczna”, „zażywanie suplementów”, „sprzątanie i porządkowanie ubrań”, „ćwiczenia fizyczne przez 45 minut” i „przygotowanie się do pójścia spać”. Nawet jeśli wszystko inne z listy nie zostanie zrealizowane, po ukończeniu tych sześciu zadań czuje się znacznie lepiej i jest bardziej zadowolony.
„Caja de Dopamina” nie robi nic innego, jak tylko zastępuje tradycyjną listę, ale jednocześnie nieco wzmacnia czynnik nagrody. Za każdym razem, gdy kończy czynność, opuszcza właściwy przełącznik i przechodzi do następnej. Jeśli ukończy wszystkie sześć, zostaje nagrodzony zieloną planszą i takim samym światłem u góry. Mike wspomina też, że jego pomysł nie jest do końca nowy. Simone Giertz (genialna kobieta, która zamieniła swój samochód w mysz komputerową i swojego Teslę w pickupa) stworzyła coś podobnego, rozciągniętego na 365 dni w roku. W tej wersji ograniczono się do sześciu zadań dziennie, nie więcej.
https://old.neoteo.com/procrastitracker-descubre-que-se-roba-tu-tiempo-en-la-web/Budowa i udostępnione pliki
Po drewnianym prototypie, problemach z pakietem baterii, zbyt jasnych diodach LED, Arduino wiszącym z tyłu i plątaninie kabli, Caja de Dopamina przyjęła konstrukcję ze stali nierdzewnej, która wygląda świetnie. Wszystkie pliki związane z projektem zostały udostępnione w Google Drive, a jak zawsze jest pole do improwizacji.