Ponad 15 milionów sprzedanych egzemplarzy, absolutna rewolucja przemysłu motoryzacyjnego, produkcja masowa… Ford T nie potrzebuje żadnej dodatkowej prezentacji. Produkowany w latach 1908–1927, „Tin Lizzie” to nie tylko ikona, ale także fantastyczny projekt do renowacji. Ekipa kanału TFLclassics poświęciła wiele miesięcy na jazdę i konserwację Forda T, ale tym razem postanowili zabrać go do oficjalnego serwisu Forda.

Ford T w oficjalnym serwisie... w 2024 roku
Zabierając Forda T do warsztatu w 2024 roku

Stosunek ceny do wydajności. Ford nie podbił przemysłu motoryzacyjnego na początku XX wieku produktem premium, ale dostępnym rozwiązaniem dla klasy średniej. Luksus stał się narzędziem, a samochód ciężarówką.

Z ponad stuletnią historią każdy Ford T, który działa poprawnie, natychmiast przyciąga uwagę. Henry Ford Museum w Dearborn oferuje swoim gościom krótkie, zaplanowane przejażdżki, ale dziś trafiamy na kanał TFLclassics, który po opublikowaniu swoich „przygód” z Fordem T w ciągu ostatnich miesięcy, postanowił zabrać go do oficjalnego serwisu... w 2024 roku.

Czy oficjalny serwis Forda może wymienić olej w Fordzie T?

Pierwsza połowa filmu pokazuje przejażdżkę Fordem T i dzieli się szczegółami na temat jego głównych wyzwań. Pierwszym z nich jest przegrzewanie, historyczny problem tego auta, a drugim... to, że właściwie nie hamuje. Dealer Forda znajduje się czterdzieści minut drogi nowoczesnym autem, więc jedyną logiczną opcją było załadowanie Forda T na przyczepę, aby go nie zniszczyć podczas podróży.

To auto to potwór z innej epoki. Nie ma pompy wody, nie ma pompy oleju, a olej silnikowy i skrzyniowy to ten sam olej. Innymi słowy, wymiana oleju w Fordzie T to w zasadzie ogólne płukanie. Dobra wiadomość jest taka, że używa zwykłego oleju: 5W-30 lub 10W-40 to odpowiednie wartości płynności i lepkości, a technologia związana z nowoczesnymi olejami jest dużo, dużo lepsza.

Ford T w oficjalnym serwisie... w 2024 roku
Ogromna nakrętka i dwa zawory. I to wszystko.

Ford T przyjął łącznie 2,8 kwarty oleju, czyli około 2,65 litra. Jednak najbardziej imponujące jest to, że nawet doświadczony mechanik musiał otrzymać instrukcje, aby nim jechać: położenie pedałów i elementów sterujących jest zupełnie inne. Na koniec ten projekt TFLclassics wciąż ma przed sobą dużo pracy. Auto niemal desperacko potrzebuje nowych opon, trwałego rozwiązania dla chłodnicy i lepszych hamulców. Mamy nadzieję, że wkrótce zobaczymy więcej o tym Fordzie T.