Drukarki tkwią w przeszłości. Wielofunkcyjne modele tylko pogorszyły sprawę, a klasyczny konflikt między oryginalnymi a alternatywnymi kartridżami. Przy coraz większej różnicy cen użytkownicy bez wahania uzupełniają kartridże lub sięgają po marki drugorzędne, ale w ostatnich dniach pojawiły się liczne doniesienia, że Hewlett-Packard umieściło swego rodzaju licznik w oprogramowaniu sprzętowym swoich drukarek, aby wszystkie te z alternatywnymi kartridżami wyświetlały błąd tego samego dnia: 13 września.
W przeszłości próbowaliśmy zgłębić rozumowanie stojące za oryginalnymi kartridżami. Firmy zapewniają, że ich zakup gwarantuje trwałość i wydajność każdej drukarki, co podtrzymują do dziś. Jednak... myślę, że nasi czytelnicy pamiętają pewien dokument zatytułowany „Comprar, Tirar, Comprar” w reżyserii Cosimy Dannoritzer, nagrodzony na świecie więcej niż raz. Ten dokument można obejrzeć online tutaj i zaczyna się od niczego innego jak problem z drukarką. Jak powiedział wielki filozof Snake Plissken: „im bardziej rzeczy się zmieniają, tym bardziej pozostają takie same”. Pięć lat po tym dokumencie odkrywamy, że mentalność producentów jest ta sama: planowane starzenie się i blokowanie konkurencji.
Aktualizacja oprogramowania i problem 13 września
Nasza najnowsza historia zaczyna się od aktualizacji oprogramowania sprzętowego, którą kilka modeli drukarek Hewlett-Packard otrzymało w marcu tego roku. Zakładamy, że aktualizacje oprogramowania są dobre, bo świadczą o dobrej woli wobec rozszerzonego wsparcia i bezpieczeństwa, jednak 13 września fora HP eksplodowały. Komunikat błędu nieco różni się w zależności od drukarki, ale jego istota sprowadza się do „Problem z kartridżami”. Praca detektywistyczna nie trwała długo – holenderski sprzedawca alternatywnych kartridży 123inkt wraz z niektórymi wątkami na Reddicie zidentyfikowali jako winowajcę tę aktualizację oprogramowania, która została rozpowszechniona w marcu. Najwyraźniej oprogramowanie ma licznik, który całkowicie blokuje drukarkę, jeśli wykryje alternatywne kartridże, a „spust” został pociągnięty 13 września, czyli w sam wtorek, aby wszyscy zdesperowani, by wydrukować, wyszli i kupili kartridże.
Oficjalna odpowiedź HP
Oficjalna odpowiedź HP jest obciążona brutalną szczerością: w istocie firma przyznała się do zainstalowania tego mechanizmu w swoim oprogramowaniu, aby „chronić innowacyjność i własność intelektualną”, ale także „aby poprawić bezpieczeństwo swoich klientów i zoptymalizować komunikację między drukarkami a ich kartridżami”. Rozwiązania? Na razie nie ma ich wiele. Drukarki z tym błędem stały się praktycznie cegłami, a pierwszą drogą byłaby próba jakiegoś „downgrade’u”, który przywróciłby oprogramowanie do wcześniejszej wersji. Proces nie jest prosty, podobnie jak zdobycie kopii tych wcześniejszych wersji, a na dodatek użytkownik będzie musiał zrezygnować z jakichkolwiek przyszłych aktualizacji. HP jasno określiło swoją politykę – czas, aby użytkownicy jasno określili swoją. HP nie jest jedyną firmą, która robi takie rzeczy, więc myślę, że to idealny moment, aby zacząć hakować drukarki… i to gruntownie.