Wyobraźmy sobie przez chwilę wszystkie te komputery, które przetrwały próbę czasu i pozostają w zapomnianym magazynie, czekając na ponowne odkrycie. Od czasu do czasu ktoś z dobrym instynktem postanawia je skatalogować i wystawić na sprzedaż online, co z kolei pozwala kanałom YouTube, takim jak Lazy Game Reviews, podzielić się z publicznością prawdziwym cudem: komputer IBM 5170, słynny „IBM AT”, ledwo wyjęty z pudełka, zainstalowany i uruchomiony po 29 latach.
Ile magicznych rzeczy zbiera kurz w kącie? Ile nieodwracalnych technologicznych skarbów jest wystawionych na działanie czynników zewnętrznych, niszczejąc? W większości przypadków nie mają one szczęśliwego zakończenia, ale są wyjątki, jak historia ratowania automatów do gier, która miała miejsce wewnątrz statku. Później pojawiają się inne czynniki, na czele z budżetem i dostępnością części. Każdy może cieszyć się sprzętem „retro”, ale jeśli nie znajdzie kluczowego elementu lub informacje o naprawie przepadły... bardzo trudno utrzymać projekt przy życiu.
IBM 5170 z 1988 roku, prawie 30 lat później
To, co mamy tu dzisiaj, to traf. Szczęście, które musiało być wsparte 500 dolarami, ale jednak szczęście. Clint Basinger z kanału Lazy Game Reviews (ten sam, który wyjaśnił zastosowanie zamków w starych komputerach) skontaktował się z właścicielem magazynu pełnego komputerów IBM i w zasadzie kupił kawałek historii: IBM 5170 z 1988 roku.
Być może liczba nie znaczy wiele dla młodszych czytelników, ale 5170 był pierwszym, który nosił oznaczenie „AT”, później przekształcone w „zgodny z AT” przez resztę producentów. Jego premiera rynkowa miała miejsce 14 sierpnia 1984 roku, a cena wynosząca sześć tysięcy dolarów jednoznacznie wskazywała na świat biznesu. Otrzymana przez Clinta jednostka to to, co nazywamy „NIB” lub „NOS”, czyli akronimy od „new-in-box” i „new-old-stock”.
Wszystko się tam znajdowało, w tym klucz bezpieczeństwa, zalakowane instrukcje, kartonowa ochrona napędu 5,25 cala... i klawiatura. Wszyscy tutaj dobrze wiedzą, że mam piękny i kosztowny problem z mechanicznymi klawiaturami, więc powiedzmy, że podzielam reakcję Clinta, gdy wyjął ją z pudełka. Znalezienie IBM Model M ze srebrną etykietą, oryginalnym czarnym kablem AT i „zerową liczbą wciśnięć” jest bardzo, bardzo rzadkie.
Według sprzedawcy IBM autoryzował sprzedaż 5170 przez pośredników, którzy zajmowali się personalizacją komputera zgodnie ze specyfikacjami klientów, instalując system operacyjny na dysku twardym (który, nawiasem mówiąc, wymaga ręcznej inicjalizacji i formatowania niskiego poziomu) oraz dodatkowe karty. W tym przypadku 5170 otrzymał kartę EGA do podłączenia monitora IBM 5154, PC-DOS w wersji 3.30 i na razie nic więcej. W przyszłości może dojść do rozszerzenia pamięci i karty dźwiękowej, ale sprzęt ma 29 lat (w tym zasilacz i jego kondensatory) i zasługuje na szacunek.