Przed Wikipedią. Przed Google'em. Nawet przed Internetem. Pod koniec lat 80. i na początku lat 90., jeśli ktoś chciał znaleźć informacje na konkretny temat przy użyciu komputera, potrzebował pomocy encyklopedii multimedialnej. Microsoft Encarta była na szczycie listy, ale prawda jest taka, że nie była sama na rynku i miała innych, bardzo interesujących rywali, z których część również powstała w Redmond. Co powiecie na przegląd…?
Jeśli istniał zwyczaj wśród większości użytkowników komputerów w połowie lat 90., to był nim posiadanie pudełka pełnego płyt CD z różnymi kopiami Microsoft Encarta. I mówię „kopie”, ponieważ Microsoft chciał średnio 100 dolarów za każdą licencję lub aktualizację, sumę, na którą wielu nie mogło sobie pozwolić, albo którą po prostu woleli przeznaczyć na aktualizacje sprzętu, by uzyskać lepszą wydajność. Encyklopedie multimedialne były istotną częścią tożsamości ówczesnego świata informatyki i pozostały nią przez prawie dwie dekady, dopóki niezwykły rozwój sieci i eksplozja darmowych usług, takich jak Wikipedia, nie zamieniły ich w cyfrowe skamieliny. Dlaczego by nie zgłębić trochę ich historii?
Compton's Encyclopedia
Z technicznego punktu widzenia encyklopedia wydawnictwa Grolier była pierwszą wydaną na CD-ROM-ie, ale nie była multimedialna, tylko tekstowa. Tytuł „pierwszej encyklopedii multimedialnej” należy do Compton's Multimedia Encyclopedia, publikacji pod skrzydłami „Encyclopædia Britannica”, która ukazała się w 1989 roku. Z czasem stała się lepiej znana jako Compton's Interactive Encyclopedia i była dostępna w alternatywnych formatach, w tym na Sega-CD i Philips CD-i. Wersja z 1995 roku wyróżniała się tym, że w roli prezentera wystąpił sam Patrick Stewart.
Microsoft Encarta
Tak, byłoby prawdziwą aberracją nie poświęcić Encarcie osobnego akapitu. Choć nie był to pierwszy tytuł z rodziny Microsoft Home, szybko stał się jej flagowym projektem. Oryginalne wydania Encarty korzystały z treści encyklopedii Funk & Wagnalls, którą Microsoft nabył na licencji niewyłącznej. Prawdę mówiąc, Funk & Wagnalls nie była pierwszym wyborem dla Redmond, a przyjęto ją dopiero po tym, jak nie udało się zapewnić praw do Encyclopædia Britannica i World Book Encyclopedia. Encarta zadebiutowała w 1993 roku z ceną 395 dolarów na metce, co było częścią wizji Billa Gatesa, która sprowadzała się do „wysokiej ceny, dużego popytu”, a początkowo okazała się katastrofalna. Dopiero po obniżce do 99 dolarów Encarta podbiła rynek, gromadząc ponad milion sprzedanych kopii w 1994 roku. Encyklopedia trafiła do sieci w 2000 roku w okrojonej, bezpłatnej edycji. W końcu ewolucja zapukała do drzwi. Niezdolna do konkurowania z szybkością Google'a i Wikipedii (mimo dostarczania aktualizacji dobrej jakości i solidnego przyjęcia na rynkach międzynarodowych), Encarta poddała się w połowie 2009 roku, przerywając wszystkie swoje usługi online jeszcze w tym samym roku.
Cómo Funcionan Las Cosas
Aby poznać pochodzenie „Cómo Funcionan Las Cosas”, musimy cofnąć się do 1988 roku, kiedy opublikowano książkę pod oryginalnym angielskim tytułem „The Way Things Work”, autorstwa Davida Macaulaya i Neila Ardleya. Jej edycja multimedialna została wydana w 1994 roku przez Dorling Kindersley na Windows 3.1 i, podobnie jak jej papierowa siostra, była znana z niezwykłej jakości ilustracji (z uroczym mamutem na czele) oraz z animowania praktycznie każdego aspektu interfejsu i treści. Bez wątpienia interaktywny komponent „Cómo Funcionan Las Cosas” stał o krok wyżej niż reszta, a jego ogromna popularność doprowadziła do powstania późniejszych, jeszcze bardziej kompletnych i dopracowanych wersji, z materiałami, które niekoniecznie były skierowane do najmłodszych. Pomijając szczegóły praw autorskich, jeśli chcesz kopię, możesz pobrać obraz ISO z Internet Archive, choć najprawdopodobniej będziesz musiał przygotować wirtualne środowisko z odpowiednim systemem operacyjnym.
Microsoft Animales Peligrosos
Z pewnego punktu widzenia nie można winić Microsoftu za próbę dwukrotnego trafienia piorunem w to samo miejsce, a rok po pojawieniu się Encarty na półkach pojawiły się Animales Peligrosos. Ta specjalistyczna encyklopedia dzieliła się na atlas do lokalizowania zwierząt według regionu, siedliska, rodzaju „broni”, przewodniki oraz indeks alfabetyczny. Materiał wizualny pochodził ze źródeł takich jak BBC, National Geographic i wspomniane wcześniej wydawnictwo Dorling Kindersley. Przy pierwotnej cenie 60 dolarów, Animales Peligrosos miała znacznie ważniejszy los, wchodząc w skład „Microsoft Home Bundle”, który zawierał Encartę, Microsoft Money, Works Multimedia i inne.
Czy to przywołuje dobre wspomnienia? Jeśli tak, Internet Archive ponownie przychodzi z pomocą
Microsoft Cinemanía
Jeśli potrzebujemy dokładnych informacji o serialu TV, filmie lub aktorach, którzy w nim wystąpili, pierwszym krokiem dla każdego entuzjasty jest odwiedzenie portalu IMDB (który narodził się w starym systemie Usenet przed latami 90.), ale w 1992 roku Microsoft zaczął oferować alternatywę o nazwie Cinemanía. Ta baza danych zawierała dziesiątki tysięcy profesjonalnych recenzji autorstwa takich autorytetów jak Roger Ebert, Leonard Maltin i kontrowersyjna Pauline Kael, popartych ponad 2.000 obrazami, fragmentami scenariuszy, ścieżkami dźwiękowymi i oczywiście wideo. Microsoft Cinemanía była jedną z pierwszych, które odczuły ograniczenia formatu CD-ROM, ponieważ z każdą edycją ilość danych rosła, ale nie liczba płyt. Ostatnią dostępną wersją była Cinemanía 97, która mimo comiesięcznych aktualizacji nie mogła nic zrobić wobec siły ognia IMDB.
Enciclopedia Universal Micronet
I na zakończenie naszej podróży zatrzymamy się przy hiszpańskim projekcie, którego początki sięgają 1995 roku. Enciclopedia Universal Micronet zgromadziła ponad 185 tysięcy artykułów w ostatniej edycji (23., z 2012 roku), ze średnio 53 tysiącami biografii, 15 tysiącami obrazów, 1.700 próbkami audio (od muzyki klasycznej po odgłosy zwierząt i historycznych polityków) oraz 400 filmami. Oficjalna strona prezentuje również Enciclopedia Escolar Micronet, wersję bardziej skupioną na potrzebach szkół podstawowych i średnich, z 10 tysiącami elementów multimedialnych, wbudowanym słownikiem i kilkoma testami pytań i odpowiedzi. Nawet jeśli połączymy materiał obu edycji, Micronet blednie w porównaniu z półtora miliona artykułów, które ma hiszpańska Wikipedia.
I to na razie wszystko. Czy pamiętasz jakąś inną encyklopedię multimedialną, która zasługuje na miejsce na liście? Czy nadal polegasz na tych offline'owych edycjach do nauki i pracy? Zostaw komentarz!