Neil deGrasse Tyson nie potrzebuje żadnej prezentacji. Znamy jego pracę dzięki książkom, radiu, telewizji i internetowi, a dzięki swoim zasługom stał się jednym z najlepszych popularyzatorów nauki na świecie. Jego wykłady są bardzo popularne, ale to właśnie tam często odchodzi od astrofizyki i zajmuje się innymi tematami. Jednym z nich była fortuna Billa Gatesa. Zasadniczo Tyson zastanawia się, ile pieniędzy wystarczyłoby, aby magnat zadał sobie trud podniesienia ich z podłogi…
Nieco historii
Kiedy wielu z nas słyszy imię Neila deGrasse Tysona, najprawdopodobniej przychodzi na myśl… mem. Jego historia sięga czerwca 2011 roku, kiedy to dr Tyson opisywał w wideo imponujące osiągnięcia Izaaka Newtona, a internet nie zwlekał z uwiecznieniem jego gestów. Ale to właśnie był „wybuch” popularności astrofizyka. Przy odrobinie poszukiwań w sieci można znaleźć materiały znacznie wcześniejsze niż ten mem. Jego książka «Death by Black Hole: And Other Cosmic Quandaries» pochodzi z 2007 roku, a jeśli pamięć mnie nie myli, opublikował wcześniej osiem lub dziewięć innych książek. Ale to, co nas tu gromadzi, to jeden z jego filmów, w którym zamiast zadziwiać czarnymi dziurami czy zjawiskami astronomicznymi, skupił się na fortunie Billa Gatesa:
https://www.youtube.com/embed/GXWvCYPnUKEWartość monety dla Billa Gatesa
Biorąc pod uwagę jakość wideo i fakt, że majątek Gatesa wynosił wtedy 50 miliardów dolarów, można obliczyć, że wykład miał miejsce gdzieś w 2008 lub 2009 roku. Po zabawie słowem „billion” (czyli naszym miliardem) Tyson opisuje swoją sytuację finansową (mam pracę, jestem właścicielem domu itp.) i przedstawia hipotetyczny przypadek monety leżącej na podłodze. Jak duży musi być jej nominał, aby zadał sobie trud jej podniesienia, myśląc jednocześnie o swoim ogólnym bezpieczeństwie finansowym? Na początku przyznaje, że zignorowałby monety jednocentowe i pięciocentowe, a dziesięciocentówka byłaby kandydatką, „jeśli się nie spieszy”. Moneta 25-centowa, słynny „quarter”, jest przydatna przy parkometrach i pralkach, więc wylądowałaby w jego kieszeni. Innymi słowy, wartość monety, która uzasadniałaby jej podniesienie z podłogi dla doktora, mieści się między 10 a 25 centami. Jednak...
… gdy przeniesiemy to samo ćwiczenie na Billa Gatesa i jego fortunę, wniosek Tysona jest taki, że filantrop zadałby sobie trud tylko po to, by podnieść równowartość 45 tysięcy dolarów. A teraz dwa szczegóły: po pierwsze, Forbes przypisuje obecnie Billowi Gatesowi majątek w wysokości 90,2 miliarda dolarów, więc te 45 tysięcy dolarów to dziś około 80 tysięcy (bez uwzględnienia inflacji). Po drugie, internet w tamtym czasie wycenił majątek Tysona na około 280 tysięcy dolarów. Nie trzeba dodawać, że liczba ta wzrosła.