To była tylko kwestia czasu. Netflix ma ponad 100 milionów użytkowników swojej platformy streamingowej… co oznacza 100 milionów potencjalnych klientów dla innych produktów. Wprowadzenie reklam to na razie tylko eksperyment, skupiający się na krótkich, 30-sekundowych zapowiedziach rekomendujących niektóre wewnętrzne produkcje. Użytkownicy mogą zrezygnować z testu, zaznaczając opcję opt-out na swoich kontach, ale coś mi mówi, że Netflix igra z ogniem.

Netflix eksperymentuje z reklamami przed swoimi serialami
Netflix

Eksperyment z reklamami

Szczerze mówiąc, nie ma sensu powtarzać zalet Netflixa w porównaniu z tradycyjną telewizją. Są one przytłaczające, jakkolwiek na nie spojrzeć, i dopóki firma nie popełni poważnego błędu, nic się nie zmieni w najbliższym czasie. Jednak… kilka raportów w sieci mówi o obecności reklam przed rozpoczęciem serialu lub filmu. To krótka zapowiedź, trwająca nie dłużej niż 30 sekund. Wszystko wskazuje na to, że treść tych zapowiedzi opiera się na serialach i filmach wyprodukowanych przez Netflixa, a chociaż nie można ich pominąć, odrobina fast forward powinna wystarczyć.

Netflix eksperymentuje z reklamami przed swoimi serialami
„Preview”. Z naciskiem. (?)

Reakcje i historia

To nie pierwszy raz, kiedy Netflix bada ten grunt. W czerwcu 2015 roku funkcja nazywała się „Trailers” i pojawiła się na alternatywnych urządzeniach, takich jak Roku i TiVo. Wtedy spotkała się z chłodnym przyjęciem, a teraz dzieje się dokładnie to samo. Netflix potwierdził za pośrednictwem oficjalnego rzecznika, że mamy do czynienia z próbą. Serwis przeprowadza dziesiątki takich testów rocznie, a jego komunikat kończy się stwierdzeniem: „jeśli nie próbujemy, nie uczymy się i nie stajemy się lepsi” Zakłada się, że treść jest prezentowana w unikalny sposób dla użytkownika, co automatycznie nasuwa myśl o analizie historii.

Co dalej?

Dwa lata temu CEO Reed Hastings opublikował na Facebooku, że Netflix nie będzie miał zewnętrznych reklam. Myślę, że powtórzenie tego przesłania będzie kluczowe, ponieważ niektórzy użytkownicy serwisu są dość wściekli. Łatwo też zrozumieć pokusę: Netflix ma 100 milionów użytkowników pod swoimi skrzydłami i sądzę, że wiele marek jest bardzo zainteresowanych umieszczeniem tam swoich produktów, ale ostatnią rzeczą, jaką powinien zrobić, jest zachowywać się jak telewizja kablowa. Od teraz musi stąpać ostrożnie i poprawić swoją komunikację. Na koniec, opcja wyłączająca udział w testach serwisu znajduje się na każdym koncie.

Źródło: