Netflix „traci” 400 milionów dolarów rocznie na udostępnianiu haseł
Netflix

Współdzielenie haseł do serwisów streamingowych to powszechna praktyka. Wielu użytkowników Netflixa dzieli się swoim kontem z partnerami czy bliskimi przyjaciółmi, którzy deklarują gotowość płacenia części miesięcznego abonamentu. Do tej pory zarówno Netflix, jak i inne podobne usługi decydowały się tolerować takie działanie, ale niedawne badanie przeprowadzone przez Reuters wskazuje, że 12 procent dorosłych użytkowników Netflixa, Amazona, HBO Now i/lub Hulu logowało się do tych serwisów przy użyciu pożyczonych danych logowania. Gdyby połowa tej grupy posiadała własne konto, Netflix mógłby zarabiać dodatkowe 391 milionów dolarów rocznie.

Netflix stał się postrachem tradycyjnej telewizji. Mimo wszystkich technicznych przeszkód, nieuczciwych praktyk dostawców usług internetowych i wciąż obecnych ograniczeń geograficznych, bez wątpienia jest to usługa numer jeden wśród platform streaming. Wraz z tą popularnością pojawiły się różne zwyczaje użytkowników. Jednym z nich było korzystanie z usług VPN, aby dostać się do katalogów z innych regionów. Jednak Netflix zmuszony był do wprowadzenia blokad. Inną praktyką jest współdzielenie haseł. Niestety, metody płatności w Netflixie mogą być bardzo nieregularne w zależności od regionu, a całkowity zakaz płatności gotówką sprawia, że niektórzy użytkownicy korzystają z treści tylko dzięki wsparciu innych. Oczywiście są też przypadki rodzinne i partnerskie, które nie wiążą się z pieniędzmi, ale pytanie pozostaje: co Netflix sądzi o udostępnianiu haseł?

Netflix „traci” 400 milionów dolarów rocznie na udostępnianiu haseł
Kadra kierownicza Netflixa mówi, że nie będzie zmian. Ale akcjonariusze chcą zasypiać bogatsi, niż się obudzili.

W październiku 2016 roku CEO Netflixa, Reed Hastings, powiedział, że „nie ma planów” zmiany tej sytuacji. Jednak jedno jest wizja CEO, a drugie – wola akcjonariuszy, którzy chcą zarabiać (więcej) pieniędzy. Według niedawnej ankiety opublikowanej przez Reuters, która objęła ponad 4400 uczestników (niewielka próba, muszę przyznać), 12 procent dorosłych użytkowników przyznało, że korzystało z cudzych danych logowania w Netflixie lub u jego bezpośrednich konkurentów. A jeśli ograniczymy się do grupy wiekowej od 18 do 24 lat, odsetek ten wzrasta do 21 procent. Dlaczego to istotne? Uważa się, że Netflix ma dziś opublikować wyniki finansowe za ostatni kwartał, a analitycy z Wall Street przewidują, że wzrost zysków spadnie z 31 procent w tym roku do 19 procent w analogicznym kwartale przyszłego roku.

Redakcja Quartz postanowiła dokonać dodatkowych obliczeń na podstawie wyników ankiety Reutersa i doszła do wniosku, że gdyby połowa z tych 12 procent posiadała własne konto, Netflix uzyskałby dodatkowe przychody w wysokości 391 milionów dolarów. Jestem przekonany, że niektórzy inwestorzy zanotują te dane i będą wywierać presję, ponieważ to odpowiednik rocznej zmiany o 4,4 procent. Mimo to Netflix nie wydał żadnego komentarza i podchodzi do sprawy bardzo spokojnie.

Netflix „traci” 400 milionów dolarów rocznie na udostępnianiu haseł
logo

Dyrektor finansowy David Wells powiedział we wrześniu ubiegłego roku, że choć mogliby zwalczać udostępnianie haseł, to „nie zamieniliby tych ludzi w subskrybentów z dnia na dzień”.